Panie Ministrze! Od dłuższego czasu w Warszawie dochodzi do łamania ustawy o transporcie drogowym.
Panie Ministrze! Od dłuższego czasu w Warszawie dochodzi do łamania ustawy o transporcie drogowym. W stolicy mamy do czynienia z procederem podszywania się firm transportowych, posiadających uprawnienia do okazjonalnego przewozu osób, pod korporacje taksówkarskie. W tej sprawie wielokrotnie interweniowałem w roku ubiegłym, na wniosek oburzonych taksówkarzy, walczących z przejawami nieuczciwej konkurencji. 29 lipca 2005 r. Sejm znowelizował ustawę o transporcie drogowym, w której znalazł się artykuł zakazujący firmom transportowym, posiadającym uprawnienia do okazjonalnego przewozu osób używania na samochodach jakichkolwiek urządzeń technicznych i oznaczeń upodabniających je do taksówek. Zmiana ustawy nie rozwiązała jednak problemu. W dalszym ciągu w Warszawie działają korporacje pseudotaksówkarskie, np. Bayer czy Grosik.
Biuro Działalności Gospodarczej i Zezwoleń miasta stołecznego Warszawy cofnęło kilku z nich licencje. Właściciele jednak odwołali się od decyzji administracyjnej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO nie rozpatrzyło odwołań od wielu miesięcy, a bezkarni właściciele pseudokorparacji pracują dalej, odbierając klientów uczciwym taksówkarzom.
Panie Ministrze!
Co Ministerstwo zamierza uczynić, aby rozwiązać ten problem? Kiedy powstaną skuteczne przepisy wykonawcze do ustawy o transporcie drogowym umożliwiające egzekwowanie prawa i karanie nieuczciwych taksówkarzy?
Poseł Piotr Gadzinowski
Warszawa, dnia 2 lutego 2006 r.