Szanowny Panie Ministrze! Z funduszu remontowego wykonywane są docieplenia budynków traktowane później jako modernizacja.
Szanowny Panie Ministrze! Z funduszu remontowego wykonywane są docieplenia budynków traktowane później jako modernizacja. W przypadku przekształcenia mieszkań lokatorskich i własnościowych w odrębną własność spółdzielnie żądają uzupełnienia wkładów budowlanych do aktualnej wartości rynkowej. Jest to kolejna doskonała okazja, aby zarobić kosztem swoich członków. Zabieg jest niezwykle prosty. Wykorzystując przepis art. 111 pkt 1 ppkt 2 lub art. 1714 pkt 1 ppkt 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, spółdzielnie często nadużywają pojęcia modernizacji i traktują remonty jako modernizacje. Wtedy wymagają uzupełnienia wkładu budowlanego i mieszkaniowego.
Tymczasem spółdzielcy przez dziesiątki lat opłacają fundusz remontowy, który powinien być przeznaczany na bieżące remonty, a także utrzymanie w odpowiednim stanie zasobów mieszkaniowych. Najczęściej właśnie za te pieniądze dokonuje się tzw. termomodernizacji (tj. dociepleń) budynków, a nieświadomym spółdzielcom się wmawia, że jest to modernizacja, która podwyższyła wartość rynkową mieszkania.
Oczywiście dowiadują się o tym dopiero wówczas, gdy chcą przekształcić swoje mieszkanie w odrębną własność. Wówczas spółdzielnia każe im zwrócić koszt tego, co nazywa termomodernizacją. Są to kwoty niebagatelne - od kilku do kilkunastu tysięcy złotych!
Dopóki spółdzielcy nie żądają przekształcenia prawa w odrębną własność, spółdzielnia nic od nich nie chce. Natomiast ˝kiedy się przekształcają˝, to oprócz innych opłat stosuje karę w postaci kosztów tzw. termomodernizacji, której faktycznie nie było.
Należy przy tym podkreślić, że remonty finansowane są z opłat członków i z pożytków, które także wypracowali spółdzielcy i do których właśnie oni mają prawo.
Tu należy zadać pytanie: Dlaczego spółdzielcy ponownie mają pokrywać koszty, które już raz ponieśli?
Dlaczego płacąc przez dziesiątki lat opłaty na fundusz remontowy, które pokrywały właśnie koszty dociepleń, przy próbie wykupu mieszkań na własność spółdzielcy jeszcze raz muszą płacić za docieplenie?
Panie Ministrze! Definicja modernizacji nie istnieje w prawie budowlanym, natomiast remont może być oparty na wymianie i zastosowaniu nowych materiałów.
Podkreślenia wymaga fakt, że spółdzielnie żądają dopłat za roboty wykonane wstecz - choćby były przeprowadzane właśnie z funduszu remontowego. Z funduszu remontowego finansowanego z pieniędzy spółdzielców!
Jak to jest możliwe, że czynność przeprowadzona kilka lat wstecz była remontem, a po kilku latach stała się modernizacją?
Dla przykładu:
Jeśli chcę zmienić okno, ponieważ się rozsypuje, i płacę wymaganą kwotę - jest to remont, natomiast jeśli to samo okno chcę wymienić, ponieważ już mi się nie podoba - to jest to modernizacja.
Spółdzielnia nie jest korporacją, która może bogacić się na swoich członkach!
Tym bardziej że, jak wynika z ustawy o rachunkowości, modernizacja powinna spowodować zwiększenie wartości budynku, a to powiększenie powinno być wykazywane w corocznych sprawozdaniach finansowych.
Jeśli w sprawozdaniach finansowych nie wykazano zwiększenia wartości budynku, oznacza to, że modernizacji nie było, a spółdzielnia nie może domagać się nienależnego zwrotu z tego tytułu. Natomiast jeśli wykonano tzw. modernizację z opłat bieżących, jest to czynność zakazana ustawowo i pobierano od członków opłaty, którymi prawo nie pozwalało ich obciążać. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z próbą wyłudzenia nienależnych korzyści materialnych.
Panie Ministrze! Proszę o odpowiedź, jakie działania ustawodawcze w tym zakresie zamierza Pan podjąć, aby członkowie spółdzielni mieszkaniowych nie byli zniechęcani do wykupu mieszkań na własność - do tego metodami niezgodnymi z prawem (ponoszenie kosztów już raz poniesionych)?
Z poważaniem
Poseł Lidia Staroń
Warszawa, dnia 20 lutego 2006 r.