Z początkiem bieżącego roku pozyskałam informację, że w roku 2005 tylko pięćdziesięciu łodzian wpisano
Z początkiem bieżącego roku pozyskałam informację, że w roku 2005 tylko pięćdziesięciu łodzian wpisano na listę potencjalnych dawców szpiku do przeszczepów. Chętnych do oddania było więcej, ale zabrakło pieniędzy w szpitalach, aby ich przebadać.
Pan profesor Tadeusz Robak, kierownik Kliniki Hematologii przy Szpitalu im. Kopernika w Łodzi, podał w wywiadzie dla jednej z lokalnych gazet, że aby znaleźć dawcę dla jednego chorego, należy przebadać średnio 10 tysięcy osób. Jest niezrozumiały dla mnie fakt, że samodzielnie zgłaszający się, potencjalni dawcy szpiku, który ratuje potrzebującym ludziom życie, nie mogą być przebadani na okoliczność przyszłego zabiegu, do chwili, kiedy na badania chorego i potrzebującego nie będzie już czasu.
W związku z wyrażanymi głośno obawami lekarzy województwa łódzkiego, aby podobne sytuacje, jak w poprzednim roku, się nie zdarzały, zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:
Jaka jest wysokość planowanej kwoty pieniędzy dla województwa łódzkiego na rok bieżący, przeznaczonej na badania szpiku kostnego u potencjalnych dawców?
Ile kosztuje przeprowadzenie takiego badania przez uprawnionych lekarzy w specjalistycznych klinikach?
Czy w strategicznym programie rządowym na kolejne lata problem ten jest rozwiązany kompleksowo? Jeżeli tak, to w jaki sposób?
Z poważaniem
Poseł Grażyna Tyszko
Pabianice, dnia 21 lutego 2006 r.