Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

   W wyniku wojen, zaborów, rabunków i zniszczeń polski stan posiadania zasobów zabytkowych, zwłaszcza dzieł

   W wyniku wojen, zaborów, rabunków i zniszczeń polski stan posiadania zasobów zabytkowych, zwłaszcza dzieł sztuki o pierwszorzędnym światowym znaczeniu, został poważnie uszczuplony. Szczególne straty ponieśliśmy podczas ostatniej wojny światowej, w czasie działań wojennych - w wyniku agresji i okupacji niemieckiej i sowieckiej. (Straty te, zważywszy na ogromny uszczerbek w zasobach prywatnych, trudne są nawet do oszacowania). Po wojnie udało się odzyskać tylko część z zagrabionych dzieł sztuki, zwykle po żmudnych działaniach rewindykacyjnych (poprzedzonych dokumentowaniem ich wcześniejszego posiadania przez Polskę). W małym stopniu zrekompensowały te straty obiekty przekazane nam na skutek przyłączenia do Polski tzw. Ziem Zachodnich, ale jednocześnie pamiętać trzeba o skarbach kultury polskiej zniszczonych bądź pozostawionych na Wschodzie.

   W tym świetle zrozumiałe były intencje ustawodawcy (ustawa o ochronie dóbr kultury i o muzeach z 15 lutego 1962 r.), który całkowicie zakazał wywozu obiektów powstałych przed 9 maja 1945 r. Ostatnia zmiana ustawy (ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami z 23 lipca 2003 r.) praktycznie niewiele zmieniła, utrzymując zakaz wywozu obiektów starszych niż 55 lat. By wywieźć za granicę obiekt (dzieło, przedmiot) powstały przed 55 laty, należy uzyskać zezwolenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (lub Biblioteki Narodowej w wypadku książek i kartografii) i to bez względu na to, czy chodzi o żelazko, widokówkę, buty do jazdy konnej czy pierwszorzędne dzieło sztuki. W przypadku dzieł sztuki i rzemiosła artystycznego takie zezwolenie dodatkowo wymagane jest wówczas, gdy artysta, który je wykonał, już nie żyje - i bez znaczenia jest, ile czasu minęło od zgonu twórcy oraz jaki poziom prezentuje praca. W celu uzyskania zgody na wywóz należy złożyć do wymienionego wyżej urzędu konserwatora zabytków m.in. zdjęcie obiektu, jego opis, wycenę wartości; cała procedura trwa zaś od jednego do czterech tygodni.

   W opinii środowisk antykwarycznych ustawa ta nie spełnia już zakładanego celu. Przede wszystkim nie uwzględnia konsekwencji wejściu Polski do Unii Europejskiej, gdy mamy do czynienia ze swobodnym bezwizowym ruchem granicznym (a w praktyce z ruchem niemal pozbawionym kontroli, w tym zwłaszcza kontroli osobistej) pomiędzy państwami Unii. Wiążą się z tym dwa bardzo ważne zagadnienia:

   1. Ustawa nie zabezpiecza dzieł sztuki najwyższej wartości. Państwo nie ma wiedzy, jakie dzieła znajdują się w posiadaniu prywatnych kolekcjonerów i nie ma też wiedzy na temat obrotu nimi. Wywóz dzieł w sytuacji faktycznego braku kontroli nie nastręcza żadnych trudności. Przy tym trudno mówić o późniejszym ściganiu takiego bezprawnego działania, skoro nie ma podmiotu zainteresowanego odnalezieniem danego obiektu, a zarazem posiadającego wiedzę o nim.

   2. Ustawa utrzymuje skomplikowaną i długoterminową procedurę uzyskiwania zgody na wywóz wytworów artystycznych o niezbyt wielkiej wartości (tzw. galanterii) i wytworów znikomej wartości (aż po manufakturową tandetę nabywaną z nostalgicznych powodów, np. takich przedmiotów, jakie w innych krajach można swobodnie kupić na tzw. pchlich targach). Polskie dzieła - zwykle przedmioty dekoracyjne - byłyby znakomitym towarem. Na zliberalizowaniu przepisów zyskałaby wartość dzieł. Legalny wywóz takich obiektów wzmocniłby ich pozycję na międzynarodowym rynku kolekcjonerskim. Obecnie polskie towary artystyczne nie są znane w Europie. Wielu potencjalnych nabywców, będąc w naszym kraju, rezygnuje z zakupu, obawiając się biurokratycznej mitręgi. (Nie jest możliwe załatwienie formalności w ciągu kilku dni). Traci więc polski rynek, który m.in. z tego powodu jest bardzo mało znany na Zachodzie, a przez to ceny polskiej sztuki nie są wysokie.

   Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w Polsce jest niewiele rzeczy, które mają rangę dzieł pierwszej światowej klasy muzealnej. Na Zachodzie nawet arcydzieła są sprzedawane na małych aukcjach i nierzadko znajdują się w mało znanych podrzędnych muzeach. Społeczeństwa zachodnie były bogatsze, one też najwięcej kulturowo i cywilizacyjnie wynosiły ze świata antycznego. Nie miały też tak trudnych historycznych losów jak Polska. Ochrona naszych dóbr jest więc konieczna w większym stopniu, niż dzieje się to w krajach Zachodu. Z drugiej jednak strony trzeba nadać wartość mniej cennym dziełom, dopuszczając ich swobodny obrót. Zmiana ustawy może zwiększyć popyt i przydać im wartości. Dotyczyć to może także dzieł artystów współczesnych. Z kolei kiedy zacznie się dobrze sprzedawać polską sztukę, podniesie się status artysty.

   Można postawić pytanie, czy przy zliberalizowaniu przepisów nie dojdzie do masowego wywozu dzieł sztuki z Polski (z wyjątkiem tych, które powinno się objąć szczególną ochroną jako dobro narodowe). Nie wydaje się to możliwe w masowym wymiarze, tym bardziej że rynek zachodni jest przeładowany dziełami sztuki. Jednak sprzedaż i wywóz następują już obecnie, cały czas, tylko nielegalnie, a po zlikwidowaniu wszelkiej kontroli granicznej będzie to zjawisko ˝normalne˝. Już dziś kilkudniowy turysta, nierzadko kolekcjoner sztuki bądź marszand, przebywający w naszym kraju w celu ewentualnego lansowania polskiej sztuki, staje wobec wyboru dokonania przestępstwa przemytu za granicę zakupionej rzeczy bądź uruchamiania długiej procedury uzyskania zgody na wywóz. Można obawiać się, że często wybiera to pierwsze rozwiązanie. Zmieniony sposób odprawiania osób wyjeżdżających z Polski daje możliwość nielegalnego wywozu z kraju praktycznie wszystkiego bez narażania się na ryzyko zatrzymania.

   W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na następujące pytania:

   1. Czy Ministerstwo posiada wiedzę, ile dzieł sztuki i przedmiotów artystycznych, starszych niż 55 lat, zostało legalnie wywiezionych z Polski w ostatnich latach (w poszczególnych latach według klasyfikacji na rodzaje i wartość)?

   2. Czy Ministerstwo zamierza nowelizować ustawę o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, uwzględniając potrzebę lepszej ochrony dzieł sztuki wysokiej wartości, znajdujących się w Polsce? Postuluję, by dzieła sztuki o najwyższym prestiżowym i kulturowym znaczeniu objąć kontrolą konserwatorską, dokumentując ich losy (odnotowując kolejnych nabywców itd.).

   3. Czy Ministerstwo zamierza znieść zakaz wywozu sztuki i rzemiosła artystycznego (spoza postulowanej ewidencji dzieł szczególnej wartości dla kultury polskiej), co mogłoby uczynić rynek polskiej sztuki (w tym użytkowej) atrakcyjniejszym?

   4. Czy nie powinno się dowartościować działalności kolekcjonerskiej (i mecenatu) w Polsce jako tej, która ma wartość wyższej użyteczności publicznej, niezwykle przydatnej dla kultury polskiej? Czy w Polsce jest system zachęt do prowadzenia działalności kolekcjonerskiej (np. korzystne odpisy podatkowe)? Przez dziesięciolecia PRL-owskiego systemu kolekcjonerzy nie tylko nie byli wspierani przez państwo, ale byli wręcz zwalczani jako ci, którzy utrwalali obraz burżuazyjnej, znienawidzonej przez komunistów, Polski. Stąd dziś prawie nie ma u nas kultury kolekcjonerskiej takiej, jaka jest na świecie. Dla dobra kultury polskiej powinno się ją lansować.

   Z poważaniem

   Poseł Roman Czepe

   Warszawa, dnia 17 marca 2006 r.

Sport, informacje sportowe, linki | compensation & benefits | Wiersze | życzenia imieninowe | bonus deposit Ogłoszenia drobne wypozyczenie samochodu
Warning: fopen(stopka/7a79ae4fa9793f3f89a91e9450678dd1.txt) [function.fopen]: failed to open stream: Permission denied in /home/admin/domains/interpelacje.info/public_html/int.kad1/stopka.php on line 113
Rolety Poznań polo news info świat europa Lord of the Orb, Mr. Robot serwery wirtualne kredyt na pralke srebro