Szanowny Panie Premierze! Z kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy wynika, że w roku
Szanowny Panie Premierze! Z kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy wynika, że w roku 2005 nie było wykonywane co drugie orzeczenie sądów pracy. Wyniki kontroli, która w latach 2003-2005 objęła ponad 7 tys. prawomocnych wyroków, przedstawiono na posiedzeniu Rady Ochrony Pracy. Najczęściej chodzi o wypłatę zaległego wynagrodzenia, pieniędzy za godziny nadliczbowe czy ekwiwalent urlopowy. Zdarzają się też przypadki, gdy pracodawca nie stosuje się do wyroku, który dotyczy wydania bądź sprostowania świadectwa pracy czy też przywrócenia do pracy.
Główny inspektor pracy zaznaczyła na posiedzeniu Rady Ochrony Pracy, że środki prawne, jakimi dysponują inspektorzy, są ograniczone i w konsekwencji część orzeczeń może być zrealizowana jedynie w wyniku postępowania prowadzonego przez komorników sądowych. Zdaniem głównego inspektora pracy należałoby rozważyć zaostrzenie kar za uchylanie się od wykonywania prawomocnych orzeczeń sądowych w zakresie prawa pracy, tak by groziła za to (przewidziana w art. 218 Kodeksu karnego) kara grzywny, ograniczenia wolności lub do 2 lat więzienia. Obecnie niewykonanie wyroku sądu pracy jest zagrożone karą grzywny (art. 282 Kodeksu pracy). Wyjątkiem jest odmowa przywrócenia do pracy (zagrożona maksymalną karą do 2 lat więzienia).
Wobec powyższego pytam Pana Premiera:
1. Czy prawdą jest, że z kontroli przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Pracy wynika, że w roku 2005 nie było wykonywane co drugie orzeczenie sądów pracy?
2. Czy rząd zamierza rozważyć możliwość zaostrzenia kar za uchylanie się od wykonywania prawomocnych orzeczeń sądowych w zakresie prawa pracy, tak by groziła za to (przewidziana w art. 218 Kodeksu karnego) kara grzywny, ograniczenia wolności lub do 2 lat więzienia?
3. Jakie inne działania zamierza podjąć rząd, aby były wykonywane orzeczenia sądów pracy?
Poseł Anna Sobecka
Toruń, dnia 7 marca 2006 r.