Szanowny Panie Ministerze! Działając na prośbę pracowników Chłodni ˝Igloopol˝ Sp. z o.o. z siedzibą
Szanowny Panie Ministerze! Działając na prośbę pracowników Chłodni ˝Igloopol˝ Sp. z o.o. z siedzibą w Dębicy o podjęcie interwencji w sprawie nieprawidłowości w zarządzaniu majątkiem przedsiębiorstwa przez właściciela i byłego prezesa Zarządu Chłodni ˝Igloopol˝ Sp. z o.o. Pana Stanisława Kocańdę, na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. z 2003 r. Nr 221, poz. 2199 z późn. zm.) proszę o objęcie szczególnym nadzorem postępowań przygotowawczych przeciwko Stanisławowi Kocańdzie prowadzonych przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Podgórze w Krakowie, jak również o podjęcie działań zmierzających do zmiany procedury karnej poprzez stworzenie instrumentów prawnych, pozwalających na skuteczne i szybkie konfiskowanie majątków pochodzących z działalności przestępczej.
Przedsiębiorstwo Zakład Produkcji Mrożonek i Usług Chłodniczych ˝Igloofruit˝ Sp. z o.o. z siedzibą w Dębicy w latach 90. zatrudniało ok. 300 pracowników i zajmowało się produkcją mrożonych owoców, mrożonych wyrobów garmażeryjnych oraz usługowym wynajmowaniem powierzchni mroźnej chłodni składowych pod potrzeby firm zewnętrznych. Przez cały okres funkcjonowania firma generowała zyski i wykazywała płynność finansową. Pod koniec dekady lat 90., w okresie odczuwalnego w kraju załamania produkcji przemysłowej i spadku dynamiki wzrostu gospodarczego, przedsiębiorstwo zaczęło przeżywać trudności ze zbytem wytwarzanych towarów zarówno na rynku wewnętrznym, jak również w segmentach produkcji przeznaczonych na eksport. Powyższe problemy miała rozwiązać prywatyzacja firmy.
Stanisław Kocańda prowadzący działalność PPHU ˝Chłodnie Zgoda˝ z siedzibą w Krakowie w dniu 27 września 1999 r. zakupił od Skarbu Państwa 34,08% udziałów Zakładu Produkcji Mrożonek i Usług Chłodniczych ˝Igloofruit˝ Sp z o.o. z siedzibą w Dębicy. Od tego momentu rozpoczął się proces ingerencji Stanisława Kocańdy w działalność ZPMiUCH ˝Igloofruit˝ Sp. z o.o. W pierwszej połowie 2000 r. Stanisław Kocańda odkupił od drugiego udziałowca (pozostali udziałowcy to Urząd Miasta Dębica - 3,34% oraz mniejsi udziałowcy w liczbie 106 posiadający łącznie 21,34% udziałów), tj. Banku Gospodarki Żywnościowej S.A. w Warszawie, 41,24% udziałów w ZPMiUCH ˝Igloofruit˝ Sp. z o.o.
Realizacja płatności za wzmiankowane udziały Skarbu Państwa miała się odbywać w systemie ratalnym. Z uwagi na brak płatności rat wynikających z umowy sprzedaży udziałów Zakładu Produkcji Mrożonek i Usług Chłodniczych ˝Igloofruit˝ Sp. z o.o. w Dębicy (umowa była zmieniona aneksem z dnia 12.12.2001 r., który dotyczył w szczególności zmiany sposobu naliczania oprocentowania i zmiany terminów płatności rat) Departament Zastępstwa Procesowego w Ministerstwie Skarbu Państwa otrzymał dwa wnioski z Departamentu Budżetu i Finansów o wszczęciu postępowania sądowego przeciwko Stanisławowi Kocańdzie i Chłodniom Zgoda Spółka z o.o. w Krakowie:
- pierwszy w dniu 05.05.2004 r. o zapłatę kwoty 760.861,39 zł wraz z dalszymi odsetkami ustawowymi,
- drugi w dniu 14.02.2005 r. o zapłatę kwoty 773.782,98 zł wraz z dalszymi ustawowymi odsetkami.
Do obydwu wniosków zostały dołączone weksle in blanco nieprawidłowo wypełnione, gdyż w miejscu, gdzie uzupełnia się zleceniodawcę, została wpisana Agencja Prywatyzacji, a nie Skarb Państwa. Brak jest indosowania na Skarb Państwa, w tym przypadku Ministra Skarbu Państwa.
Jak wynika z pisma z dnia 17 lutego 2006 r. otrzymanego od Ministra Skarbu Państwa (MSP/DPR2/222/06) przedmiotowa umowa sprzedaży udziałów Skarbu Państwa była zabezpieczona jedynie pięcioma wekslami in blanco złożonymi przez Stanisława Kocańdę, a wadliwie wystawionymi na zlecenie Agencji Prywatyzacji, co skutkowało przyjęciem przez sąd, iż nie mogą one stanowić podstawy dochodzenia należności Skarbu Państwa.
Aneksem z dnia 12 grudnia 2001 r. zmieniono zasady i terminy płatności poszczególnych rat (płatność pierwszej raty miała nastąpić 28.09.2001 r.) Skarb Państwa zdecydował się wystąpić z powództwem o zapłatę kwoty 760.861,39 zł przeciwko Stanisławowi Kocańda dopiero 24 czerwca 2004 r., tj. po upływie prawie trzech lat od terminu płatności. Pomimo iż ostatecznie Skarb Państwa uzyskał wyroki zasądzające, to Stanisław Kocańda, korzystając ze swoich uprawnień procesowych, skutecznie przedłuża zakończenie postępowań, w związku z czym orzeczenia te nie uprawomocniły się do dnia dzisiejszego.
Mając na uwadze powyższe, zaskakuje niefrasobliwość osób przygotowujących projekt i odpowiadających za należyte zabezpieczenie wykonania przedmiotowej umowy (brak jakichkolwiek zabezpieczeń rzeczowych na nieruchomościach zbytego przedsiębiorstwa, które jak wynika z doświadczenia życiowego są z reguły skuteczniejsze aniżeli inne formy zabezpieczenia), jak również ogromne opóźnienia w dochodzeniu należności za sprzedane udziały Skarbu Państwa, co budzi uzasadnione podejrzenie, iż osoby te co najmniej niedopełniały swoich obowiązków.
Chłodnie ˝Igloopol˝ Sp. z o.o. zostały utworzone 27 grudnia 2001 r. na bazie Zakładu Produkcji i Usług Chłodniczych ˝Igloofruit˝ Sp. z o.o. z siedzibą w Dębicy. Składniki majątkowe ˝Zgody˝ oddziały w Krakowie, Korczynie, Zarszynie, Częstochowie i Dąbrowie Górniczej, zadłużone, jak się później okazało, już w chwili nabycia udziałów ˝Igloofruitu˝, zostały aportem wniesione do majątku przedsiębiorstwa z Dębicy. Równocześnie zmieniono nazwę firmy na Chłodnie ˝Igloopol˝ Sp. z o.o.
Dwuletnia działalność Chłodni ˝Igloopol˝ Sp. z o.o. zarządzanej przez Stanisława Kocańdę doprowadziła do upadku przedsiębiorstwa. Pomimo osiągnięcia wysokiego poziomu produkcji, wykorzystania pełnych mocy produkcyjnych i możliwości zatrudnionych pracowników, efekty włożonych nakładów pracy były dla tych ostatnich znikome. Nastąpił realny spadek wynagrodzeń pracowniczych, które pracodawca wypłacał w sposób nieterminowy. Plantatorzy rolni i kontrahenci przedsiębiorstwa nie otrzymywali należności za dostawy surowców rolnych przetwarzanych w Chłodniach ˝Igloopol˝ Sp. z o.o. Prezes Zarządu Spółki Stanisław Kocańda na bieżącą działalność przedsiębiorstwa i zakup surowców do produkcji zaciągał kredyty bankowe (m.in. w BGŻ S.A. i PKO S.A.), których nie spłacał. Rabunkowa eksploatacja środków produkcji doprowadziła do degradacji parku maszynowego. W 2004 r. zadłużenie przedsiębiorstwa przekroczyło kwotę 100 mln zł i było wielokrotnie wyższe od składników majątkowych firmy.
Do dnia 1 października 2003 r. prezesem zarządu przedmiotowej spółki był jej właściciel Stanisław Kocańda. Następnie w okresie od 1 października 2003 r. do 31 sierpnia 2004 r. prezesem zarządu był Witold Tusiński, a 3 września 2004 r. na prezesa zarządu powołany został Jarosław Sieradzki.
W dniu 21 czerwca 2004 r. Nadzorca Sądowy ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o. w upadłości Ireneusz Szczepanowski złożył do Prokuratury Rejonowej dla Krakowa-Podgórza w Krakowie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (sygn. akt 5Ds. - 89/04/S) przez Stanisława Kocańdę, byłego prezesa zarządu ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o. w Krakowie, zarzucając mu:
1. przedkładanie dokumentów stwierdzających nieprawdę, potwierdzających okoliczności mające istotne znacznie dla uzyskania kredytów.
Stany magazynowe stwierdzone w czasie spisu inwentarza składników masy upadłości przeprowadzonego po ogłoszeniu upadłości stanowiły jedynie 7,9% wartości przedmiotów zabezpieczenia, które w całości winny znajdować się na stanie magazynowym upadłego. Stanisław Kocańda składał każdorazowo oświadczenia w celu uzyskiwania kredytów, na podstawie których wartość zapasów, na których ustanowiono zabezpieczenia, powinna wynosić na dzień ogłoszenia upadłości ok. 109 mln zł, podczas gdy faktycznie wynosiła ok. 8,6 mln zł.
2. udaremnianie zaspokojenia wierzycieli ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o. poprzez zbycie i obciążenie majątku przedmiotowej spółki.
W okresie od stycznia 2003 r. do września 2003 r. Stanisław Kocańda, będąc prezesem Zarządu ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o., dokonał wyprzedaży składników majątkowych spółki o wartości kilku milionów złotych na rzecz spółek powiązanych z nim kapitałowo i rodzinnie, w tym także składników wyposażenia stanowiących przedmioty zabezpieczenia na podstawie umów przewłaszczenia na zabezpieczenie środków trwałych. We wrześniu 2003 r. ˝Chłodnie Igloopol˝ Sp. z o.o. dokonała także zakupu od Zgoda Dystrybucja S.A. zbędnych zamrażarek w deklarowanej ilości ponad 900 szt. o wartości około 2 mln zł, stanowiących wyposażenie bliżej nieokreślonych sklepów na terenie południowej Polski oraz dofinansowała ją przez zakup akcji za ponad 6 mln zł. Należy zauważyć, że czynności te dokonywane były w czasie składania przez wierzycieli wniosków o ogłoszenie upadłości.
Spółki powiązane rodzinnie i ich właściciele (podane przez wierzycieli w doniesieniu o popełnieniu przestępstwa):
- TEKO Sp. z o.o. - właściciel Krzysztof Borczyk (szwagier),
- EMILPOL Sp. z o.o. - pierwszy udziałowiec większościowy Józef Kocańda (brat),
- ZGODA DYSTRYBUCJA S.A. - pierwsi akcjonariusze Karolina Kocańda (córka) i Łukasz Kocańda (syn),
- ŁUKASZ (obecnie CHŁÓD) Sp. z o.o. - pierwsi udziałowcy Karolina, Łukasz i Stanisław Kocańdowie,
- RENTEX Sp. z o.o. - właścicielka Renata Kocańda (bratowa),
- IGLOOMED (obecnie PRODEX) Sp. z o.o. właściciel Jacek Rzewuski (zaufany St. Kocańdy),
- IGLOOPOL HOLDING Sp. z o.o. - pierwszy większościowy udziałowiec Stanisław Kocańda;
3. wyrządzenie ˝Chłodniom Igloopol˝ sp. z o.o. szkody materialnej w wielkich rozmiarach.
Pomimo uzyskania przez syndyka wyroków unieważniających transakcje, którymi wyprowadzono majątek z ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o. do Zgoda Dystrybucja S.A. oraz Chłód Sp. z o.o., nie było możliwe jego faktyczne odzyskanie, gdyż w czasie prowadzenia tego procesu (pomimo zawiadomienia zarządów tych spółek o uznaniu przedmiotowych transakcji za bezskuteczne) spółki te wyzbyły się swoich wolnych aktywów na rzecz innych podmiotów będących w dyspozycji Stanisława Kocańdy, w tym również składników majątkowych dochodzonych przez syndyka. Spółki te przed ogłoszeniem upadłości pozbawiono praktycznie całego majątku, a dochodową część ich działalności przeniesiono do innych spółek.
Ponadto Emilpol Sp. z o.o. jesienią 2004 r. uzyskała kredyt z BPH S.A., którego nie spłacała, co spowodowało wszczęcie przez bank procedury jego przymusowego ściągania. Istnieje zatem uzasadnione przypuszczenie, że proceder wyłudzania kredytów oparty na scenariuszu ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o. jest dalej stosowany w innych spółkach Stanisława Kocańdy.
Znamiennym dla działalności Stanisława Kocańdy było zawieranie pomiędzy kontrolowanymi przez niego podmiotami fikcyjnych transakcji kupna sprzedaży środków trwałych. Jak wynika z protokołu pokontrolnego z postępowania przeprowadzonego przez służby skarbowe, ujawnione fakty i zgromadzone w tym postępowaniu dowody świadczą, iż operacje sprzedaży (zestawienie załączone do protokołu) mają charakter fikcyjny. Środki trwałe nie opuszczały miejsca swojego zamontowania, zwiększając jedynie w dokumentach swoją wartość, a większość firm uczestniczących w systemie sprzedaży prowadziła działalność gospodarczą polegającą wyłącznie na handlu środkami trwałymi.
Celami, dla których dokonywano transakcji sprzedaży i powrotnego kupna środków trwałych, były:
1. uzyskiwanie przez PPHU ˝Chłodnie Zgoda˝ dużych zwrotów podatku od towarów i usług, w kwotach sięgających miesięcznie kilkuset tysięcy złotych,
2. wykazywanie dużych obrotów stanowiących podstawę do skutecznego ubiegania się przez PPHU ˝Chłodnie Zgoda˝ o kredyty bankowe, w tym również o preferencyjne kredyty na skup, przechowywanie i przetwórstwo płodów rolnych. Zabezpieczeniem tych kredytów były również powrotnie ˝kupione˝ środki trwałe.
Pomiędzy wskazanymi wyżej podmiotami dokonywano również innych sprzecznych z zasadami ekonomi transakcji. Za nabycie nieruchomości odpłatności dokonywano przez rozliczenie należności powstałych w wyniku fikcyjnego obrotu środkami trwałymi czy fikcyjną sprzedażą palet, których w przedsiębiorstwie jest wiele tysięcy i nigdy nie zostały policzone. W ten sposób doszło do zakupu przez Igloomed Sp. z o.o. części nieruchomości w Dębicy wraz z budynkiem chłodni o pojemności 3 tyś. ton i kotłownią. Łukasz Sp. z o.o. zakupił część bardzo atrakcyjnie położonej nieruchomości w Krakowie przy ul. Nowohuckiej. Emilpol Sp. z o.o. przejął część nieruchomości położonej przy rynku w Korczynie, a Zgoda Dystrybucja S.A. zakupiła nieruchomość w Dąbrowie Górniczej. W podobny sposób nastąpiło również rozliczenie sprzedaży znaku firmowego Igloopol do Emilpol Sp. z o.o.
Już po ogłoszeniu upadłości powstał kolejny podmiot, tj. Igloopol Holding Sp. z o.o., a jednym z jej twórców jest Stanisław Kocańda, były prezes Zarządu ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o., który po ogłoszeniu upadłości został przewodniczącym jej Rady Nadzorczej. Nowe przedsiębiorstwo miało funkcjonować w oparciu o majątek przekazany przez EMILPOL Sp. z o.o., ŁUKASZ Sp. z o.o., Zgoda Dystrybucja S.A. w tym także wyprowadzony do nich wcześniej z ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o. Fakt ten potwierdza zawarcie przez prezesa Zarządu ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o. w upadłości Witolda Tusińskiego, bez wiedzy i zgody nadzorcy sądowego, umowy najmu pomieszczeń wraz z wyposażeniem stanowiącym składniki masy upadłości i umożliwienie Igloopol Holding Sp. z o.o. korzystania z sieci telefonicznej i wyposażenia informatycznego na koszt upadłego. Złożona przez Igloopol Holding Sp. z o.o. propozycja pośrednictwa i przejęcia całej sprzedaży ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o. oraz wejście w posiadanie baz danych odbiorców upadłego (które nastąpiło w dniu 15 listopada 2004 r. w biurze handlowym upadłego w Krakowie ul. Przy Rondzie) miało stworzyć powiązania finansowe, które uniemożliwiłyby samodzielne jego funkcjonowanie.
Objęcie przez Pana Ministra Sprawiedliwości szczególnym nadzorem prowadzonych przez prokuraturę postępowań konieczne jest ze względu na pojawiające się informacje o ich prowadzeniu z naruszeniem zasad procesu karnego. Okolicznością potwierdzającą to jest fakt, iż w trakcie postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową dla Krakowa-Podgórza w Krakowie w dniu 8 października 2004 r. zostało przesłane pismo z numeru 656 22 00 w Krakowie, z siedziby ˝Chłodni Igloopol˝ Sp. z o.o., gdzie mieściło się biuro jej przewodniczącego Rady Nadzorczej i jednocześnie prezesa Zarządu Igloopol Holding Sp. z o.o. Stanisława Kocańdy, do zakładu w Dębicy dla jego brata. Pozostawiony jedynie przez przypadek fragment faksu zdaniem syndyka zawierał informacje pochodzące z akt sprawy prowadzonej przez prokuraturę (a ponadto pytania i odpowiedzi dotyczące przedmiotowej sprawy), na podstawie których m. in. księgowe mogły ustalić zgodność zeznań w niniejszej sprawie.
Przedstawione powyżej fakty pozwalają na stwierdzenie, iż Stanisław Kocańda praktycznie od początku swojej działalności gospodarczej prowadził działalność przestępczą mającą na celu wyłudzenie ogromnych sum pieniężnych od podmiotów niepowiązanych (Skarb Państwa, banki, rolnicy, pracownicy) i następnie ogłoszenie upadłości danego podmiotu, a na bazie wyprowadzonego z niego majątku tworzenie nowego przedsiębiorstwa, które kontynuowałoby w dalszym ciągu przestępczą działalność gospodarczą polegającą na wyłudzaniu pieniędzy. Do dnia dzisiejszego, pomimo iż organy ścigania posiadają ogromny materiał dowodowy, nie zdołały skutecznie przerwać tego trwającego od kilku lat łańcucha przestępstw. Mam nadzieję, iż szczególne zainteresowanie Pana Ministra pozwoli na szybkie zakończenie postępowania i ukaranie winnych.
Ponadto proszę Pana Ministra o udzielenie informacji w kwestii przedmiotu i zakresu śledztw prowadzonych przez prokuraturę przeciwko Stanisławowi Kocańdzie, co pozwoli mi ocenić, czy pracownicy Chłodni ˝Igloopol˝ Sp. z o.o. (z którymi mam bezpośredni kontakt) są w posiadaniu istotnych a nieujawnionych dotychczas informacji dotyczących przestępczej działalności Stanisława Kocańdy.
Działalność Stanisława Kocańdy obrazuje niedoskonałość polskiego prawa w zwalczaniu zorganizowanej przestępczości gospodarczej. Na bazie okoliczności sprawy przedstawionej powyżej bez trudu można stwierdzić, iż zaciągane kredyty były nienależycie zabezpieczone, a częstokroć ich zabezpieczenie istniało tylko w dokumentach firmy, z których wynikał iluzoryczny obraz dobrej kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Jak wynika z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, do przyjęcia wypełnienia znamion art. 286 K.k., tj. oszustwa, wystarczy, że pokrzywdzony udziela kredytu w sytuacji, gdy jest on nienależycie zabezpieczony, jako że kredytobiorca zataił swoje wysokie obciążenia kredytowe w innych bankach oraz własną rzeczywistą złą kondycję finansową. Najprawdopodobniej Stanisław Kocańda na skutek swoich działań naruszył również art. 297 K.k. i dopuścił się oszustwa kapitałowego.
Zakładając, iż ostatecznie Stanisław Kocańda zostanie postawiony w stan oskarżenia i będzie skazany na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania (która prawdopodobnie była wkalkulowana w ryzyko prowadzenia tej przestępczej działalności gospodarczej) realna szkoda, jaką poniosło społeczeństwo, zostanie wyrównana tylko w niewielkim stopniu. Prawdopodobnie po zakończeniu postępowania kilkuset pracowników nigdy nie będzie w stanie odzyskać należnych im wynagrodzeń, odpraw i innych niewypłaconych świadczeń. Również kilkusetosobowa rzesza rolników dostarczających przez wiele lat produkty rolne do zlikwidowanego przedsiębiorstwa nie może liczyć na odzyskanie należności. Wiele osób z tego grona przeżywa dramaty, gdyż pieniądze uzyskiwane z tego źródła stanowiły jedyne lub podstawowe źródło ich utrzymania. Pomimo iż banki są posiadaczami największych wierzytelności w stosunku do Stanisława Kocańdy, fakt ich niespłacenia odczują najmniej, gdyż straty zrekompensują sobie, podnosząc opłaty za wiele czynności dla klientów indywidualnych.
Mając na uwadze powyższe, jak również fakt przygotowywania obecnie zmian w polskim prawie karnym, proszę o zwrócenie szczególnej uwagi na kwestię stworzenia skutecznych instrumentów (instytucji) prawnych, pozwalających na zabezpieczanie majątku na czas procesu oraz dokonywanie konfiskaty majątków uzyskanych z przestępczej działalności gospodarczej na mocy wyroku skazującego. Skuteczne pozbawienie majątku jest najwyższą karą dla osób, które nie zawahały się wkroczyć na drogę przestępstwa, ażeby taki majątek uzyskać. Pozwala to również budować w społeczeństwie świadomość nieopłacalności naruszania prawa, co stanowi najskuteczniejszy oręż w walce z przestępczością.
Z poważaniem
Poseł Kazimierz Moskal
Warszawa, dnia 21 marca 2006 r.