Szanowny Panie Ministrze! Kupno podręczników to spory wydatek, który nadwyręża budżet wielu rodzin. Gdy
Szanowny Panie Ministrze! Kupno podręczników to spory wydatek, który nadwyręża budżet wielu rodzin. Gdy o wyborze podręcznika decydują samodzielnie poszczególni nauczyciele, nierzadko się zdarza, że wraz ze zmianą nauczyciela następuje wymiana całej wyprawki. Sprzyja temu szeroki rynek wydawnictw podręcznikowych o różnorodnym poziomie merytorycznym. Tylko ubodzy pierwszoklasiści mogą liczyć na bezpłatne książki, a ustawowego ograniczenia cen podręczników domaga się 81% społeczeństwa (sondaż ˝Rzeczpospolitej˝ I 2006 r.).
Od kilku miesięcy Ministerstwo Edukacji i Nauki stopniowo realizuje rządowy program w zakresie edukacji i nauki. Jednym z jego elementów jest zagadnienie obniżenia cen podręczników szkolnych. Opracowano projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty w tym zakresie, podjęto konsultacje ze środowiskiem wydawniczym i księgarskim. MEiN zleciło szkołom zrobienie list wybieranych przez nauczycieli książek. Uzyskane dane pokazują, że w niektórych województwach można ustalić najczęściej wykorzystywane przez nauczycieli podręczniki, w innych rzadko trafiają się takie, po które nie sięgnął żaden pedagog.
Poszczególne środowiska (wydawnicze, księgarskie, nauczycielskie) wysuwały szereg propozycji obniżenia cen podręczników i działań mających usprawnić ich dystrybucję. Wskazywano na możliwości obcięcia kosztów we wszystkich elementach wytworzenia i sprzedaży książek.
W związku z powyższym zapytuję pana ministra, czy realne są szanse obniżenie cen podręczników od nowego roku szkolnego 2006/2007? Jakie inne działania planuje przedsięwziąć ministerstwo w długofalowym programie walki z patologią przy dystrybucji podręczników?
Z poważaniem
Poseł Jadwiga Wiśniewska
Warszawa, dnia 20 marca 2006 r.