Polacy bardzo źle oceniają funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Międzynarodowe raporty wskazują, że
Polacy bardzo źle oceniają funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Międzynarodowe raporty wskazują, że stan systemu ochrony zdrowia w Polsce jest najgorszy nie tylko wśród krajów dawnej Unii Europejskiej, ale również w grupie nowych członków UE, takich jak: Węgry, Czechy i Słowacja, które wydają więcej niż Polska na ochronę zdrowia. Całkowite wydatki na zdrowie na głowę mieszkańca Czech wynoszą 1118 USD, podczas gdy w Polsce blisko dwa razy mniej.
Sytuacja zdrowotna ludności Polski, mimo iż uległa pewnej poprawie, nadal przedstawia się niekorzystnie na tle przeciętnych wskaźników krajów Unii Europejskiej. Polacy żyją średnio 4 lata krócej. Biorąc pod uwagę wskaźnik oczekiwanej długości życia w zdrowiu, Polska w 2002 roku znalazła się na 21 miejscu wśród krajów rozszerzonej Unii Europejskiej, z wiekiem 65,8 lat. Różnica pomiędzy Włochami, które mają najwyższy wskaźnik (73,2), a Polską wynosi ponad 7 lat. Jeżeli chodzi o umieralność, dla wszystkich grup wiekowych w Polsce średnia jest wyższa niż w krajach dawnej Unii Europejskiej.
Jednocześnie w Polsce systematycznie maleje wielkość publicznych wydatków na służbę zdrowia w relacji do PKB. Wynosi on 3,87% w 2005 roku i jest najniższy wśród krajów Unii Europejskiej. Natomiast poziom finansowania ochrony zdrowia z wydatków prywatnych gospodarstw domowych wzrasta dynamicznie, będąc jednym z najwyższych w krajach europejskich. W 2003 roku przekroczył 17 mld PLN. W tym wydatki prywatne na leki w 2004 roku wyniosły 6,4 mld PLN. Całkowite (publiczne i prywatne) wydatki na ochronę zdrowia w Polsce są niskie w porównaniu z krajami Unii Europejskiej i OECD, stanowiły one 6% PKB w 2002 roku. Wydatki w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski wynoszą 654 USD (Czechy 1079, Węgry 1118 USD). Niskie nakłady na służbę zdrowia powodują coraz większe trudności w utrzymaniu poziomu świadczeń zdrowotnych.
Planowane podwyżki obowiązkowej składki zdrowotnej o 0,25% rocznie odpowiadają kwocie poniżej 1 mld PLN. Stanowi to 3% całkowitych środków NFZ i nie wystarczy do osiągnięcia zauważalnej różnicy w poziomie finansowania i w efekcie funkcjonowania służby zdrowia. Kwota ta nie zaspokaja nawet długów polskiej służby zdrowia. Zadłużenie na koniec 2003 roku przewyższyło poziom 5 miliardów złotych.
Polski system ochrony zdrowia w ciągu ostatnich kilku lat przechodził wiele przemian systemowych. Niestety podejmowane próby reform w 1999, 2003 oraz ostatnia w 2004 roku nie zakończyły się pełnym sukcesem. Niezależne raporty wskazują, że przyczyną niesprawnie działającego systemu jest stan permanentnego niedofinansowania. Całkowite wydatki na służbę zdrowia w Polsce należą do najniższych wśród krajów OECD i Unii Europejskiej. Są one blisko dwukrotnie niższe niż w innych krajach, które podobnie jak Polska przeszły transformację ustrojową, np. w Czechach czy na Węgrzech. W wyniku niedofinansowania oraz braku sprawnego zarządzania obserwujemy narastający stan nierównowagi między przychodami a kosztami. Powoduje to wzrastające zadłużenie placówek zdrowotnych, dekapitalizację infrastruktury oraz zaniżanie wynagrodzeń personelu medycznego. Jednocześnie rośnie zainteresowanie możliwościami zatrudniania w Unii Europejskiej wśród nowych kadr medycznych.
Aktualny stan kryzysu wywołany nierównowagą finansową systemu wymaga podjęcia przemyślanych, długofalowych i konsekwentnych działań reformatorskich. Dalsze trwanie systemu ochrony zdrowia w takich warunkach może spowodować jego załamanie oraz drastyczne obniżenie poziomu usług medycznych.
W związku z tak trudną sytuacją zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:
1. Czy w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad reformą systemu opieki zdrowotnej w Polsce?
2. Jakie kierunki zmian proponuje Pan Minister oraz jakie elementy planowanej reformy uznaje za najistotniejsze?
3. Czy w 2007 r. zostaną zwiększone nakłady na system opieki zdrowotnej w Polsce?
Z poważaniem
Poseł Damian Raczkowski
Warszawa, dnia 23 marca 2006 r.