Coraz częściej obserwujemy w Polsce ekstremalne zdarzenia meteorologiczne (mrozy - długie zimy, susze, intensywne
Coraz częściej obserwujemy w Polsce ekstremalne zdarzenia meteorologiczne (mrozy - długie zimy, susze, intensywne opady itp.) i hydrologiczne (powodzie, niskie stany wód - niżówki itp.). Niestety, Polska jest ˝białą plamą˝ pod względem naukowej oceny i prognozowania skutków zdarzeń ekstremalnych dla środowiska życia człowieka. Sytuacja taka jest bardzo niebezpieczna dla społeczeństwa polskiego oraz rozwoju gospodarczego Polski, a dodatkowo także dla rozwoju podstawowych badań naukowych nad zdarzeniami ekstremalnymi i zmianami klimatu Polski.
Komitet Badań Naukowych (obecnie Ministerstwo Edukacji i Nauki) zaniepokojony niebezpieczeństwem braku wiedzy na temat zdarzeń ekstremalnych meteorologicznych i hydrologicznych w Polsce i zaistniałą ˝naukową białą plamą˝ na mapie Europy rozpisał konkurs na projekt zamawiany pt. ˝Ekstremalne zdarzenia meteorologiczne i hydrologiczne w Polsce (ocena i prognozowanie skutków dla środowiska życia człowieka)˝. Konkurs ten wygrało konsorcjum składające się z 13 jednostek naukowych (11 największych polskich uniwersytetów i 2 Instytutów Polskiej Akademii Nauk) kierowane i koordynowane przez Uniwersytet Śląski. W projekt zaangażowanych jest kilkudziesięciu najwybitniejszych profesorów z całej Polski oraz ponad sto innych naukowców: doktorów habilitowanych, adiunktów, asystentów, doktorantów. Końcowym efektem tego projektu (zapisanym w umowie z KBN) jest stworzenie bazy danych o ekstremalnych zjawiskach meteorologicznych, hydrologicznych, geomorfologicznych (np. osuwiska) i ich wpływie na życie człowieka, która to baza będzie udostępniona bezpłatnie środowisku naukowemu w internecie.
Niestety, projekt nie może zostać zrealizowany z powodu postępowania Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (dalej ˝IMGW˝) w zakresie udostępniania danych meteorologicznych i hydrologicznych. Postępowanie to budzi duże wątpliwości i bez wątpienia wymaga wyjaśnienia.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej jest jednostką badawczo-rozwojową utworzoną na mocy uchwały nr 338/72 Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1972 r. w sprawie połączenia Państwowego Instytutu Hydrologiczno-Meteorologicznego z Instytutem Gospodarki Wodnej, działającą na podstawie ustawy z dnia 25 lipca 1985 r. o jednostkach badawczo-rozwojowych (tekst jednolity Dz. U. Nr 44/91, poz. 194 i nr 107, poz. 464 z późniejszymi zmianami). Nadzór nad instytutem sprawuje minister właściwy ds. środowiska. W zakresie danych klimatycznych w IMGW jest utrzymywana Centralna Baza Danych Klimatologicznych. Baza zawiera dane pozyskiwane z 65 stacji meteorologicznych, 245 posterunków meteorologicznych i 1680 posterunków opadowych.
IMGW nie udostępnia swoich podstawowych danych badawczych, lecz dostarcza odbiorcom dane w formie przetworzonej lub wykonuje dla nich analizy, opinie i ekspertyzy. Same dane oraz ich przygotowanie jest odpłatne. Podstawą do ustalenia odpłatnego charakteru tych danych są wyłącznie tzw. wewnętrzne ustalenia oraz stanowisko Rady Naukowej IMGW. Instytut swobodnie kształtuje ceny na usługi oraz stosuje jedynie schematyczny cennik maksymalny, a kalkulacje przygotowywane są indywidualnie i podlegają każdorazowo negocjacjom. IMGW uznaje się za właściciela danych i dla uczelni oraz jednostek badawczych wykonujących prace naukowo-badawcze stosuje ceny komercyjne, aczkolwiek z uwzględnieniem upustu w granicach 30-90%. Dodatkowo IMGW twierdzi, iż jest twórcą archiwalnych danych znajdujących się w jego zasobach i w związku z tym, jako twórca, korzysta z pełnej ochrony praw autorskich.
Tymczasem zdaje się, że IMGW jest raczej depozytariuszem tych danych, a właścicielem jest społeczeństwo polskie.
Uniwersytet Śląski wielokrotnie zwracał się do IMGW o bezpłatne udostępnienie danych lub po kosztach obróbki danych oraz kosztów nośnika - płyty CD. Np. Koszt rocznika hydrologicznego - 2 lata temu wynosił 200 zł (zakup dokonany przez Uniwersytet Łódzki). Te same dane przepływów i stanów wód przeliczone na pojedyncze liczby, każda po 4 zł z 90% upustem - specjalnie dla projektu zamawianego ˝Ekstremalne zdarzenia meteorologiczne i hydrologiczne w Polsce...˝ to kilka milionów złotych. Zdaje się, że działanie IMGW blokuje planową realizację ważnego dla społeczeństwa projektu zamawianego KBN, narzucając niewspółmiernie wysokie ceny za dane.
Koordynator Uniwersytet Śląski złożył 27 stycznia 2006 r. skargę na ręce Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska prof. Mariusza-Oriona Jędryska na monopolistyczne praktyki stosowane przez IMGW. Minęło dwa miesiące bez oficjalnej odpowiedzi z ministerstwa oraz zmiany stanowiska IMGW w sprawie udostępnienia danych.
Nadużywanie praktyk monopolistycznych oraz praw autorskich w zakresie udostępniania dla celów naukowych (nie komercyjnych) danych meteorologicznych, hydrologicznych i innych przez IMGW ma dużo szerszy zakres niż tylko w przedstawionym powyżej przykładzie:
- IMGW nie publikuje od ponad 30 lat podstawowych danych meteorologicznych i 20 lat danych podstawowych hydrologicznych - zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej (wcześniej dane te były publikowane przez PIHM - Państwowy Instytut Hydrologiczno-Meteorologiczny),
- IMGW nie udostępnia danych podstawowych,
- IMGW pobiera nadmiernie wysokie - zaporowe ceny za udostępniane archiwalnych i współczesnych danych rzędu 4 zł za jedną liczbę, np. 600 tys. zł za dane z 12 stacji meteorologicznych z 90% zniżką,
- IMGW nadużywa przepisów o prawie autorskim (zdaniem IMGW nie wolno zakupionych wcześniej danych meteorologicznych i hydrologicznych wykorzystywać do innego projektu naukowego). W ten sposób IMGW sprzedaje te same dane wielokrotnie. PIHM nie stosowało prawa autorskiego dla publikowanych roczników meteorologicznych, hydrologicznych, opadowych i innych.
Jeżeli nadal będą stosowane przez IMGW monopolistyczne praktyki oraz wygórowane ceny za dane, Polska znajdzie się na naukowym marginesie opracowań meteorologicznych i klimatycznych (w tym zdarzeń ekstremalnych). Skutki tego będą zatrważająco wysokie - brak rzetelnej informacji o grożących społeczeństwu niebezpieczeństwach (przykłady: powodzi w Polsce południowej w 1997 r. - ofiary śmiertelne, ogromne straty materialne, opady śniegu - 2006 r. ofiary śmiertelne, ogromne straty materialne). Brak oceny zagrożeń oraz scenariuszy analiz zmian klimatu Polski w przyszłości zdaje się być bardzo realnym zagrożeniem.
Pobocznym, ale jakże istotnym skutkiem obecnej sytuacji jest exodus polskich naukowców, którzy zamiast badać zmiany klimatu Polski publikują opracowania klimatu Stanów Zjednoczonych, Niemiec czy Australii. A powstające obecnie prace naukowe - habilitacje, doktoraty, magisterskie, opierają się na danych zagranicznych lub polskich archiwalnych (opublikowanych przez PIHM), gdyż uczelni nie stać na zakup danych od IMGW.
Wobec powyższego zwracam się do Pana Premiera z prośbą o zapoznanie się z tym problemem i podjęcie działań, które zmienią w zasadniczy sposób funkcjonowanie instytutu tak, aby ta publiczna jednostka realizowała przede wszystkim interes publiczny.
Jakie jest stanowisko Pana Premiera wobec opisanych powyżej problemów?
Z poważaniem
Poseł Krzysztof Mikuła
Warszawa, dnia 24 marca 2006 r.