Szanowny Panie Ministrze! Powszechnie znany jest problem zadłużenia jednostek służby zdrowia. Rzecz jednak w
Szanowny Panie Ministrze! Powszechnie znany jest problem zadłużenia jednostek służby zdrowia. Rzecz jednak w tym, że większość owego zadłużenia dotyczy sfery wierzytelności publicznoprawnych, a przede wszystkim zadłużenia w stosunku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zadłużenie to powstało tylko w ostatnich dwóch latach w związku z wdrożoną reformą systemu ubezpieczeń społecznych.
Powyższe przekłada się nie tylko na możliwości i jakość świadczonych usług medycznych, ale także na możliwości płatnicze tych zakładów. Problem istniejących zobowiązań cywilnoprawnych, publicznoprawnych i zaległych oraz niewypłaconych bardzo niskich wynagrodzeń jest Panu Ministrowi i powszechnie znany. Co jakoś czas zakłady te niepokojone są akcjami strajkowymi, przerwami w pracy oraz zagrożeniami strajków. Nie służy to zarówno atmosferze pracy, jak i opiece medycznej. Wpłynęła na to również nowelizacja ustawy z dnia 16 grudnia 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania wynagrodzeń, która, zakładając wzrost wynagrodzeń, w ogóle nie wspomniała o źródle pozyskania pieniędzy. Następna ustawa z 15 kwietnia 2005r. o pomocy publicznej, jak informują dyrektorzy tych placówek, na nic się zdała, ponieważ uzyskane z tego tytułu pieniądze i tak trzeba oddać, mimo iż kontrakty z NFZ nie ulegają zwiększeniu i nie przewidują pieniędzy na ten cel.
Skale istniejącego zagrożenia, jak obrazuje mi dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Lipnie, gdzie zadłużenie dla ZUS wynosi 17 587 291,08 zł plus odsetki na kwotę 3 511 266,30 zł, a obowiązująca ustawa z 2005 r. o pomocy publicznej nakazuje spłatę owych zobowiązań dla ZUS w przeciągu 2 lat. Natomiast z kontraktu z NFZ a SPZOZ w Lipnie uzyskuje miesięcznie kwotę 1,6 mln zł, co czyni oczywistym, że zadłużenie dla ZUS w ciągu tych 2 lat nie zostanie spłacone i jest to w ogóle nierealne.
Dlatego, dokonując prostej analizy ekonomicznej, można się zorientować, że realizacja porozumienia z ZUS nie jest możliwa. Czy o to chodzi, bo w konsekwencji doprowadzi to do likwidacji szpitali powiatowych.
Funkcjonowanie SPZOZ w Lipnie, jak i w innych podobnych miasteczkach, nie jest tylko i wyłącznie problemem organizacyjnym, lecz ma również wymiar społeczny. Łączy się to z utratą miejsc pracy dla poważnej grupy ludzi oraz z utrudnieniami poważnej grupy pacjentów w dostępie do lekarzy i opieki zdrowotnej.
Dlatego zwracam się do Pana Ministra o zastanowienie się, jak pomóc tym jednostkom w rozwiązaniu tak istotnego problemu oraz odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy możliwe jest umorzenie tym jednostkom należności z tytułu odsetek od nieterminowych płatności składek do ZUS?
2. Czy nie można rozłożyć wierzytelności głównej dla ZUS w miesięcznych ratach, lecz na okres 10 lat?
Z poważaniem
Poseł Krystian Łuczak
Włocławek, dnia 21 marca 2006 r.