Szanowny Panie Ministrze! Z związku z prośbą o interwencję, która wpłynęła na adres mojego
Szanowny Panie Ministrze! Z związku z prośbą o interwencję, która wpłynęła na adres mojego biura poselskiego z Katowic, proszę o wyjaśnienie trwających kilka lat zmagań pani Teresy Wośko z organami nadzoru budowlanego.
Teresa Wośko nabyła od Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej własnościowe prawo do lokalu przy ul. Różanowicza 7/6 w Katowicach. W 1997 r. właściciel mieszkania nr 2, zlokalizowanego na parterze budynku bezpośrednio pod mieszkaniem T. Wośko, rozpoczął za zgodą spółdzielni prace wyburzeniowo-adaptacyjne, które trwały ponad 3 lata. Przebudowa ingerowała w strukturę nośną budynku i była opiniowana oraz opracowywana przez osobę nieposiadającą odpowiednich uprawnień. W osi wyburzeń, już od momentu rozpoczęcia prac, pojawiły się, a następnie narastały znaczne uszkodzenia natychmiast sygnalizowane Zarządowi KSM przez T. Wośko.
W 2000 r. dwaj niezależnie działający eksperci (jeden powołany na zlecenie zainteresowanej, drugi z ramienia spółdzielni) stwierdzili, że budynek obarczony jest poważną wadą konstrukcyjną z zakresu jego realizacji, a jego część podwieszona, tzw. wykusz, nadmiernie obciążona i pozbawiona podparcia grozi zawaleniem. Na tej ścianie nośnej, zakończonej wadliwie wykonanym wykuszem właściciel lokalu na parterze dokonał najpierw ˝na dziko˝, a następnie za zgodą spółdzielni wyburzenia około połowy długości ściany (4 mb wyburzenia). Zaangażowany przez spółdzielnię rzeczoznawca stwierdził brak profesjonalizmu projektanta oraz fakt, że roboty remontowo-modernizacyjne prowadzone były bez dostatecznego nadzoru. W ekspertyzie napisano ponadto, iż układ konstrukcyjny po modernizacji ˝nie zapewnia bezpieczeństwa dla ludzi i mienia˝.
Spółdzielnia na podstawie zleconej przez siebie ekspertyzy nie podjęła żadnych działań, lecz zleciła kolejną ekspertyzę w której stwierdzono brak bezpośredniego związku między uszkodzeniami w mieszkaniu nr 6, a pracami wyburzeniowymi w lokalu na parterze. Spółdzielnia w piśmie do T. Wośko zn. TN-22019-974/2000 oznajmiła, że pęknięcia w jej mieszkaniu ˝są wynikiem eksploatacji górniczej˝.
W 2001 r. na tarasie przylegającym do modernizowanego mieszkania nr 2 postawiono słup wsporczy w celu zabezpieczenia grożącego zawaleniem wykusza przynależnego do mieszkania Teresy Wośko, jednak w tym samym roku obok wspornika właściciel lokalu nr 2 umieścił basen o średnicy 3,5 m i głębokości 1 m mieszczący 9-10 ton wody (usytuowany na stropodachu garaży, na tej samej płaszczyźnie, przez którą przebiega podpora wykuszu. Przy napełnieniu basenu wodą do poziomy 80 cm, obciążenie na 1 m2 podłogi wynosi 800 kg i stanowi ponad trzykrotne przekroczenie wielkości przyjętego obciążenia użytkowego. Spółdzielnia w 2003 r. wydała decyzję o natychmiastowym obowiązku zdemontowania basenu, ale nigdy jej nie wyegzekwowała. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie zareagował na interwencję T. Wośko. Basen umieszczany jest na tarasie w okresie wiosenno-letnim na okres 5 miesięcy.
W powyższej sprawie wnoszę o skontrolowanie prawidłowości działań organów nadzoru budowlanego oraz ekspertów:
- Witolda Sroczyńskiego firmującego dokumentację projektową modyfikacji lokalu nr 2 pieczątką: biegły rzeczoznawca ds. budowlanych z listy wojewody katowickiego˝, podczas gdy faktycznie jest on biegłym do ustalania wartości gruntów niezabudowanych i znajdujących się poza zabudową, co potwierdza Referat Nadzoru Budowlanego z up. Prezydenta Miasta Katowice (bez żadnych konsekwencji),
- inż. Andrzeja Szołdrowskiego, który na zlecenie Prokuratury Rejonowej Katowice Wschód w listopadzie 2001 r. wykonał ekspertyzę techniczną na kwotę 5600 zł, nie posiadając uprawnień do występowania w roli rzeczoznawcy, przewidzianych w ustawie Prawo budowlane,
- inż. Czesławy Perkowskiej, która jako współwłaścicielka pracowni projektowej i dwóch firm budowlanych ˝Rex˝ i ˝Boss˝ była autorką lub współautorką wszystkich projektów przeróbek i modernizacji w lokalu nr 2, a zarazem etatowym inspektorem Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Katowicach (mimo że osoby zatrudnione w organach nadzoru budowlanego składają oświadczenie, że w okresie pełnienia funkcji nie prowadzą żadnej innej działalności w branży budowlanej). Projekty i opinie techniczne nt. przebudowy mieszkania nr 2 wykonywała pani Perkowska, a następnie akceptowała dokumentację w imieniu nadzoru budowlanego oraz jako przedstawicieli Wydziału Urbanistyki, Architektury i Nadzoru Budowlanego. Ponadto małżonek pani Perkowskiej, Bolesław Sroka, był wykonawcą części prac budowlanych w lokalu nr 2 oraz zatwierdzał wraz z projektantką panią Perkowską dokumenty i oświadczenie związane z tymi robotami. Firma ˝Boss˝ należąca do pani Perkowskiej wykonała także w południowej fasadzie budynku w lokalu nr 2 zamianę wszystkich okien na otwory drzwiowe, mimo protestu skierowanego w tej sprawie przez Głównego Projektanta Osiedla do Naczelnika Wydziału Architektury, Urbanistyki i Nadzoru Budowlanego UM w Katowicach:
- państwowych organów nadzoru budowlanego różnych szczebli, łącznie z śląskim Wojewódzkim Inspektorem Nadzoru Budowlanego i Głównym Urzędem Nadzoru Budowlanego, które wykazywały bezczynność, ignorowały interwencje T. Wośko, nie uznając jej za stronę w sprawie. Według tych organów jedynym uprawnionym do interwencji była Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa, a przecież pani Wośko jest członkiem tej spółdzielni. Sprawa dotyczy ponadto mieszkania, do którego posiada własnościowe prawo i jest w tej sprawie pokrzywdzoną.
Ponadto proszę o:
- kontrolę decyzji o numerach 798/98, 1082/98 i 1084/98 wydanych przez Wydział Architektury, Urbanistyki i Nadzoru Budowlanego UM Katowice, z których pierwsza sankcjonuje przeróbki dokonane samowolnie w kwietniu 1997 r., a następne dotyczą kolejnego etapu robót, mimo różnic w numeracji i różnych dat wydania, a zatwierdzono je w oparciu o ten sam wniosek Terenowego Zespołu Usług Projektowych Nr 15/98 z 4 czerwca 1998 r. (decyzje te dotarły do spółdzielni dopiero 26.08.1998 r., natomiast spółdzielnia już 18.06.1998 r. jeszcze przed otrzymaniem decyzji wydała kolejne pozwolenie dotyczące przesunięcia ściany nośnej),
- kontrolę legalności odmowy prowadzenia postępowania przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego (w odp. na skargę złożoną w Urzędzie Miasta). W odmowie udzielonej 5 miesięcy po przesłaniu skargi do inspektoratu nadzoru podaje się legalność prowadzonych robót na podstawie ww. decyzji wydanych z naruszeniem procedur w oparciu o dokumentację projektową osoby o niepotwierdzonych uprawnieniach, ponadto robót naruszających strukturę nośną budynku, zabronionych w budynkach zamieszkałych zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych (Dz.U. nr 74/99),
- kontrolę legalności wydanej przez Katowicką Spółdzielnię Mieszkaniową zgody na powiększenie lokalu nr 2 kosztem zmniejszenia powierzchni klatki schodowej, stanowiącej część wspólną, a zarazem drogę ewakuacyjną, mimo protestów wszystkich (poza właścicielem lokalu nr 2) mieszkańców bloku przy ul. Różanowicza 7.
Proszę o wyjaśnienie, dlaczego organy nadzoru budowlanego w omawianym przypadku nie tylko nie stanęły na straży przestrzegania prawa budowlanego, ale zapewniły współdziałanie swoich urzędników dla zalegalizowania samowoli budowlanej.
Wszelkie dokumenty przywołane w powyższej sprawie znajdują się w posiadaniu Biura Poselskiego.
Poseł Lidia Staroń
Olsztyn, dnia 20 marca 2006 r.