Szanowny Panie Ministrze! W oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia pozostało w 2005 r. około 140
Szanowny Panie Ministrze! W oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia pozostało w 2005 r. około 140 milionów zł. Tysiące pacjentów nie trafiło do szpitali, nie skorzystało z porad specjalistów, nie dostało skierowań na badania. Pieniądze, które powinny być wykorzystane na te cele, wróciły do centrali Funduszu. Nie ma chyba w Polsce szpitala, który nie przyjąłby pieniędzy. Praktyka jest jednak taka, że z jednej strony środki ze składek na zdrowie spływają z opóźnieniem. Z drugiej strony niektóre szpitale nie są w stanie zrealizować kontraktów w całości.
Władze Narodowego Funduszu Zdrowia tłumaczą, iż nadwyżka ma charakter czysto księgowy, jednak w związku z trudną sytuacją w służbie zdrowia każdy milion powinien trafić do szpitali i przychodni.
O miliony w NFZ upominał się w lecie 2005 r. były minister zdrowia. Zarzucał prezesowi NFZ złe gospodarowanie, wskazywał na nadwyżki i rezerwę budżetową Funduszu.
W związku z powyższym chciałbym prosić Pana Ministra o odpowiedź na istotne z punktu widzenia polskiej służby zdrowia pytania:
- Skąd wzięła się budząca tyle emocji nadwyżka w NFZ?
- Jakie działania podjęło ministerstwo w celu wyjaśnienia tej sprawy?
- Czy ministerstwo zamierza zmienić obecny system rozdzielania pieniędzy z NFZ?
- Czy zdaniem ministerstwa władze NFZ prawidłowo gospodarują posiadanymi środkami finansowymi?
Poseł Jarosław Wałęsa
Warszawa, dnia 3 kwietnia 2006 r.