Zwracam się z prośbą o odpowiedź na niżej opisane pytania i przedstawienie interpretacji przepisu
Zwracam się z prośbą o odpowiedź na niżej opisane pytania i przedstawienie interpretacji przepisu zawartego w § 3 ust. 1 pkt 56 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2004 r. w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych uwarunkowań związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięcia do sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko (Dz. U. z 2004 r. Nr 257, poz. 2573 z późniejszymi zmianami).
W § 3 ust. 1 pkt 56 wyżej cytowanego rozporządzenia drogi publiczne o nawierzchni utwardzonej, niewymienione w § 2 ust. 1 pkt 29 i 30, z wyłączeniem przedsięwzięć polegających na budowie zjazdów z dróg publicznych zostały zakwalifikowane do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, dla których sporządzenie raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko może być wymagane. Powyższe pociąga za sobą wprowadzenie obowiązku; zgodnie z ustawą Prawo ochrony środowiska; przeprowadzenia postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, a co za tym idzie wydłuża proces przygotowania inwestycji pod względem prawnym. Budzi jednak wątpliwości kwestia tego, co organ wydający ten przepis wykonawczy, czyli Rada Ministrów; miał na myśli określając typem przedsięwzięcia - drogę. Proszę o ustosunkowanie się do tej wątpliwości.
Jednocześnie proszę o odpowiedź na pytanie: czy inwestycja w postaci budowy drogi powinna spełniać aż tak wiele warunków?
Wg art. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r o drogach publicznych (Dz. U. z 2000 r. Nr 71, poz. 838 z późniejszymi zmianami), cyt.: ˝Drogą publiczną jest droga zaliczana na podstawie niniejszej ustawy do jednej z kategorii dróg, z której może korzystać każdy, zgodnie z jej przeznaczeniem, z ograniczeniami i wyjątkami określonymi w tej ustawie lub innych przepisach szczególnych˝, natomiast wg art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 1997 r. Nr 98, poz. 602 z późniejszymi zmianami), cyt. ˝droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt˝.
Z logicznego punktu widzenia obie powyższe definicje określają drogę jako przedmiot, natomiast przedsięwzięciem może być tylko i wyłącznie wytworzenie przedmiotu, ingerencja w dany przedmiot lub działanie na nim, co w odniesieniu do dróg może oznaczać budowę, przebudowę, remont lub bieżące utrzymanie.
W związku z powyższym rodzi się pytanie: Czy § 3 ust.1 pkt 56 wyżej cytowanego rozporządzenia Rady Ministrów dotyczy nowo wykonywanych dróg, tj. o nowych przebiegach przez tereny do tej pory niewykorzystywane pod drogi, czy też dotyczy również dróg istniejących ulegających przebudowie, remontowi czy też utrzymaniu w istniejących pasach drogowych?
Należy się zgodzić, iż budowa dróg o nowych przebiegach może wywierać niekorzystny wpływ na środowisko, a postępowanie w sprawie oceny oddziaływania na środowisko uznać w takich przypadkach za jak najbardziej pożądane. Dlaczego jednak tym samym obostrzeniom mają podlegać drogi, które nie spełniają w dniu dzisiejszym wymagań odnośnie bezpieczeństwa ruchu, zawartych w warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, a ich przebudowa ˝z definicji˝ poprawi bezpieczeństwo, zmniejszy emisję spalin oraz hałas, a na pewno nie pogorszy stanu środowiska?
Sztywne interpretowanie zapisu § 3 ust. 1 pkt 56 przedmiotowego rozporządzenia przez organy administracji architektoniczno-budowlanej jako dotyczącego każdego działania w pasie drogowym drogi publicznej doprowadza do absurdalnych działań organów przeprowadzających postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, takich jak opisywany poniżej.
Zarządca drogi publicznej we wsi ˝X˝ chce poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego poprzez budowę chodnika na długości ok. 200 m z jednej strony jezdni, ponieważ w przeciągu kilku lat poprzednich zginęło na tym odcinku 9 pieszych. Zgodnie z art. 3 pkt 7a ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane jest to przebudowa drogi (projektowany chodnik mieści się w granicach pasa drogowego). Art. 30 ust. 1 pkt 2 kwalifikuje powyższe przedsięwzięcie jako wymagające zgłoszenia robót właściwemu organowi. Jednak art. 46 ust. 4a ustawy Prawo ochrony środowiska narzuca obowiązek uzyskania ˝decyzji środowiskowej˝. Zarządca drogi składa wniosek do właściwego organu o wydanie ˝decyzji środowiskowej˝. W wyniku przeprowadzonego postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko okazuje się, że dwa razy do roku następuje migracja płazów z jednej strony drogi na drugą poprzez istniejący przepust, który jest w dobrym stanie technicznym i bez problemu przeprowadza wody z jednej strony korony drogi na drugą, jednak średnica jego jest za mała, aby uczynić zadość wędrówkom płazów. Dlatego właściwy organ określa w wymaganiach przebudowę przepustu na większy, który wg szacunków zarządcy drogi zwiększa wartość inwestycji pięciokrotnie. Zarządca drogi rezygnuje z budowy chodnika ze względu na brak środków na to zadanie. Dwa dni po decyzji zarządcy drogi o odstąpieniu od realizacji przedmiotowej inwestycji na tym odcinku 200 m giną kolejne 2 osoby.
Czyż przepis ten zdaniem Pana Premiera nie jest zbędnym ograniczeniem, a przynajmniej utrudnieniem?
Mając na uwadze powyższe argumenty, proszę o odpowiedź na zadane pytania i przedstawienie interpretacji cytowanego we wstępie przepisu.
Z poważaniem
Poseł Damian Raczkowski
Warszawa, dnia 4 kwietnia 2006 r.