Funkcjonowanie organów nadzoru budowlanego jest dalekie od stanu pożądanego. Składają się na to następujące
Funkcjonowanie organów nadzoru budowlanego jest dalekie od stanu pożądanego. Składają się na to następujące przyczyny:
1) Mała atrakcyjność zawodu urzędnika inspektora nadzoru budowlanego wobec stresów związanych z naciskami inwestorów, organizacji ekologicznych, grup środowiskowych czy niefrasobliwością drobnych inwestorów budujących budynki mieszkalne czy inne obiekty nie zawsze zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym - wobec alternatywy spokojniejszej pracy na własny rachunek podlegającej na świadczeniu usług projektowych lub nadzoru budowlanego.
2) Nadmierne zaangażowanie urzędów nadzoru budowlanego w rozpatrywanie nie zawsze słusznych skarg sąsiadów czy organizacji niemalże zawodowo trudniących się blokowaniem inwestycji.
3) Niespójne, nieprecyzyjne i nie zawsze logiczne przepisy dotyczące realizacji inwestycji.
4) Niedostateczne wyposażenie organów w środki techniczne takie jak aparaty fotograficzne, sprzęt komputerowy czy dostęp do geodezyjnej bazy danych.
Moim zdaniem projekt nowelizacji prawa budowlanego sprowadzający się do powołania okręgowych inspektorów nadzoru budowlanego jest bynajmniej w czasie obecnym błędnym. Zdaję sobie sprawę, że funkcjonowanie nadzoru budowlanego może być uznawane za gorsze niż innych dziedzin administracji. Ale reorganizacja tego nadzoru przyczyni się w okresie kilku pierwszych miesięcy, a może kilku lat do pogorszenia i tak złego stanu funkcjonowania tej administracji. Inspektorzy nadzoru budowlanego winni działać zgodnie z prawem i uważam, że w większości przypadków na miarę swoich sił i umiejętności tak działają. Pojawiające się zarzuty o działaniu związanym z zależnościami lokalnymi w zdecydowanej większości mijają się z prawdą. W praktyce działania powiatowego inspektora nadzoru budowlanego zależą od sprawującego nad nim nadzór wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego czy kontrolujących decyzje sądów administracyjnych, a nie od starosty czy miejscowych polityków.
Wprowadzenie okręgowych inspektorów nadzoru budowlanego utrudni dostęp interesantów do urzędu i zwiększy koszty funkcjonowania - np. dojazdy na wizje lokalne po kilkadziesiąt kilometrów. W szczególności w początkowych okresach realizacji grozi spowolnieniem procesów inwestycyjnych, w tym inwestycji z zakresu budownictwa mieszkaniowego czy przyczyniających się do zwalczania bezrobocia.
Oprócz pkt 1, nad którym należy systematycznie pracować, należy kontynuować zawężanie pojęcia strony w postępowaniach administracyjnych z zakresu prawa budowlanego, w tym zwłaszcza z zakresu skarg sąsiadów. Czy uzasadnionym jest, aby sąsiad był stroną w postępowaniach związanych z wybudowaniem bez zgłoszenia utwardzenia terenu na sąsiedniej działce czy oczka wodnego lub ocieplenia budynku? Aczkolwiek moim zdaniem trudno w takich przypadkach uznawać, że sąsiad ma interes prawny, to jednak praktyka organów nadzoru budowlanego jest ostrożna i z reguły sąsiadowi przyznaje się status strony, a w tym także prawo składania odwołań czy skarg do sądów administracyjnych - co zabiera urzędom nadzoru budowlanego czas wymagany do realizacji innych funkcji.
Innym zagadnieniem jest stan pomiędzy wydaniem decyzji zezwalającej na użytkowanie a uzyskaniem przez tę decyzję cechy decyzji ostatecznej. Z punktu społecznego istnienie martwego okresu oczekiwania na stanie się decyzji ostateczną jest niezrozumiałe, a nadto jest kosztowne - inwestor musi utrzymywać obiekt, a nie może z niego korzystać.
Zdaję sobie sprawę, że dotykam zagadnień trudnych, wymagających dalekowzrocznych przemyśleń środowisk inwestorów, praktyków z nadzoru budowlanego czy naukowców - ale to właśnie nad tym trzeba pracować. Trzeba pracować nad jednolitą terminologią, nad spójnością przepisów prawa budowlanego, bhp, sanepidu czy ochrony przeciwpożarowej. Prawo budowlane winno być jasne i czytelne, a ilość uchyleń decyzji przez organy szczebla wyższego czy stwierdzenia nieważności tych decyzji przez sądy administracyjne świadczy o tym, że przepisy tego prawa dla inwestora nie są czytelne. To właśnie poprzez poprawianie tego prawa między innymi w kierunku, aby nie było ono wykorzystywane przez pieniaczy, czy żeby skracać czas wizji lokalnych poprzez wykorzystywanie urządzeń technicznych (aparatów fotograficznych) do dokumentowania stanów faktycznych, należy kontynuować zmiany w prawie budowlanym. Proponowana reforma nie zawiera rozwiązań, aby siły urzędów nadzoru budowlanego uwikłane w konflikty międzysąsiedzkie skierować na zupełnie zaniedbany problem szpecących otoczenie i zagrażających życiu lub zdrowiu budowli w złym stanie technicznym wymagającym rozbiórki.
Wiele do życzenia pozostawia działanie państwa mające na celu uświadamianie konsekwencji nieprzestrzegania przepisów prawa budowlanego. W konsekwencji restrykcyjne działania organów nadzoru budowlanego dotykają najczęściej drobnych inwestorów. Utworzenie dla tych inwestorów, którzy bez zgłoszenia wymieniają dach na budynku czy docieplają budynek - odległych organów nadzoru budowlanego będzie dodatkowym utrudnieniem - a należy pamiętać, że nie wszyscy dysponują samochodami osobowymi.
Wobec powyższego proszę o odpowiedź: Czy Pan Minister nadal zamierza w przygotowywanej nowelizacji Prawa budowlanego proponować wprowadzenie okręgowych inspektorów nadzoru budowlanego i czy trwają prace nad głębszymi zmianami mającymi ograniczyć wykorzystywanie prawa budowlanego przez pieniaczy oraz skierowania organów nadzoru budowlanego na kierunek pracy związany z licznymi szpecącymi teren obiektami budowlanymi, a zwłaszcza coraz bardziej zagrażającym życiu lub zdrowiu ludzkiemu stanowi pozostawionych bez nadzoru nieczynnych obiektów fabrycznych?
Z wyrazami szacunku
Poseł Edward Ośko
Olsztyn, dnia 1 kwietnia 2006 r.