Szanowny Panie Ministrze! Pomimo faktu, że Rzeczpospolita Polska jest członkiem Unii Europejskiej, to jednak
Szanowny Panie Ministrze! Pomimo faktu, że Rzeczpospolita Polska jest członkiem Unii Europejskiej, to jednak druk E 111 dla osób wypoczywających za granicą może okazać się niewystarczający w przypadku zaistnienia okoliczności wymagających uruchomienia niektórych usług, jak np. przewóz karetką pogotowia. Unijne prawo mówi, że jeśli jesteśmy ubezpieczeni, to wyjeżdżając za granicę mamy prawo do korzystania z bezpłatnych usług lekarskich obowiązujących w danym kraju. Warto tu zwrócić uwagę na wyrażenie ˝bezpłatnych usług lekarskich˝. Czy nie może się okazać, że to, co jest w Polsce wliczone w ubezpieczenie podstawowe, wcale nie musi być wliczone w podstawowe ubezpieczenie w innych krajach, gdyż na przykład we Włoszech czy Irlandii nie ma zagwarantowanej podstawowej opieki medycznej w państwowych zakładach opieki zdrowotnej, są tam tylko lekarze prywatni, prywatne szpitale i kliniki. Podobnie wygląda sprawa z transportem karetką pogotowia, w Polsce jest on wliczony w ubezpieczenie, natomiast w większości krajów Unii Europejskiej ta usługa medyczna jest płatna.
Panie Ministrze! Co powinien zrobić obywatel RP posiadający druk E 111, gdy udaje się do lekarza w innym kraju, by nie płacić za usługę medyczną lub otrzymać zwrot poniesionych wydatków, w tym np. za usługę stomatologiczną?
Czy w świetle polskich przepisów i prawa międzynarodowego obywatel RP może czuć się wolny od opłat i w pełni bezpieczny, korzystając z usług medycznych za granicą, a jeśli nie, to jakie kroki podejmie Pan Minister w przedmiotowej sprawie?
Z wyrazami szacunku
Poseł Tadeusz Woźniak
Warszawa, dnia 5 kwietnia 2006 r.