Szanowny Panie Ministrze! Uchwalona w ubiegłym roku ustawa o zaliczkach alimentacyjnych budzi szereg zastrzeżeń
Szanowny Panie Ministrze! Uchwalona w ubiegłym roku ustawa o zaliczkach alimentacyjnych budzi szereg zastrzeżeń osób samotnie wychowujących dzieci. Z danych, które przytaczają, wydaje się, że zastrzeżenia te są w pełni uzasadnione. Między innymi chodzi o bardzo niską ściągalność alimentów przez komorników, a także o to, że aktualnie jest trzech wierzycieli, do których powinien trafiać dług: osoby samotnie wychowujące, Fundusz Alimentacyjny i gmina. Dług zaciągnięty przez Fundusz Alimentacyjny w ZUS powinien być spłacany, a nie jest. W niektórych przypadkach pieniądze uzyskiwane od płacących alimenty są źle kierowane.
W związku z tym mam pytania do Pana Ministra:
1. Jaka jest w tej chwili ściągalność zaliczek alimentacyjnych? Czy to prawda, że jest na zatrważającym poziomie 0,14%?
2. Gdzie trafia dług zaciągnięty przez dłużników alimentacyjnych:
- czy bezpośrednio do wierzycieli, czyli do rodziców samotnie wychowujących dzieci,
- czy do urzędów gminnych, które kredytują bieżące alimenty?
3. Co się dzieje z długiem zaciągniętym przez Fundusz Alimentacyjny w ZUS?
4. Ile wzrosły wypłacone świadczenia (zaliczki alimentacyjne) z pomocy społecznej, w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, przed wprowadzeniem ustawy o zaliczkach alimentacyjnych, która wprowadza jedno z kryteriów dochodowych kwotę 291,50 zł?
Z poważaniem
Poseł Rajmund Moric
Gliwice, dnia 20 marca 2006 r.