Szanowny Panie Ministrze! W Polskiej prasie coraz częściej ukazują się teksty reklamowe, które wprowadzają
Szanowny Panie Ministrze! W Polskiej prasie coraz częściej ukazują się teksty reklamowe, które wprowadzają czytelnika w błąd co do swego charakteru. Nie są bowiem w żaden wyraźny sposób oznaczone jako artykuły reklamowe, promocyjne czy sponsorowane. Przykładem takiej działalności może być artykuł opublikowany 7 kwietnia 2006 r. w ˝Gazecie Pomorskiej˝, którego kopię załączam. Jedynym śladem świadczącym o reklamowym charakterze tekstu jest sygnatura w prawym dolnym roku - prawdopodobnie jest to numer zawartej umowy lub rachunku. Dla przeciętnego czytelnika jest to jednak niezwykle trudne do zauważenia. Tekst, który załączam, jest jedynie przykładem tego typu działalności, gdyż z mojej wiedzy wynika, że ten proceder jest dość powszechny. Obecnie obowiązujące prawo prasowe wprawdzie zawiera w art. 36 ust. 3., który nakazuje odpowiednie oznaczenie reklam, jednak za jego złamanie nie grozi redaktorowi naczelnemu ani wydawcy żadna sankcja.
Sytuacja ta jest w mojej ocenie również lekceważeniem art. 1 Prawa prasowego, który mówi o prawie obywateli do rzetelnego informowania. Nie może być bowiem mowy o rzetelnej informacji w sytuacji, gdy nie sposób odróżnić tekstu dziennikarskiego od reklamowego.
Dlatego kieruję do Pana Ministra pytania:
1. Czy zechce Pan podjąć się przygotowania nowelizacji Prawa prasowego, polegającej na wprowadzeniu sankcji karnej za złamanie art. 36 ust 3. Prawa prasowego?
2. Czy nie byłoby rzeczą pożądaną wprowadzenie w Prawie prasowym bardziej ścisłego wzoru oznaczania tekstów reklamowych, np. poprzez określenie miejsca umieszczenia tego napisu, minimalnej czcionki etc?
Z wyrazami szacunku
Poseł Andrzej Walkowiak
Bydgoszcz, dnia 6 kwietnia 2006 r.