Szanowny Panie Marszałku! Do czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej szpitale wystawiały pacjentom faktury,
Szanowny Panie Marszałku! Do czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej szpitale wystawiały pacjentom faktury, na podstawie których regulowali oni swoje należności względem danej jednostki służby zdrowia. Pacjent płacił za rzeczywiste koszty leczenia. Następnie do końca roku 2005 szpitale wystawiały rachunki właściwym oddziałom NFZ na zasadach i według cen wynikających z zawartych umów, nie obciążając tym samym pod względem ilościowym i wartościowym poszczególnych kontraktów. Tymczasem od tego roku koszty leczenia pacjentów zagranicznych ukryto w ogólnej puli, którą szpital negocjuje z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Sytuacja ta powoduje, po pierwsze, zubożenie szpitali, a po wtóre ogranicza dostęp polskich pacjentów do świadczeń zdrowotnych. Na przykładzie szpitala urazowego w Piekarach Śląskich mogę powiedzieć, że, ˝dzięki˝ zmianie zasad finansowania leczenia pacjentów zagranicznych, w ciągu roku szpital ten jest zmuszony wykonać o piętnaście operacji wszczepienia bezcementowych endoprotez mniej polskim pacjentom.
Mało tego - należy wspomnieć, że pieniądze za leczenie pacjentów z kas zagranicznych nadal napływają do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Ponadto rzecz się ma podobnie w przypadku prowadzonego w szpitalu w Piekarach Śląskich Całodobowego Ambulatorium Urazowego przy Izbie Przyjęć. Dotychczas szpital otrzymywał od Funduszu tzw. ryczałt dobowy na funkcjonowanie ambulatorium, w którym udziela się pomocy doraźnej. Jeśli trafiał tam pacjent zagraniczny, wystawiano za rzeczywiste koszty leczenia oddziałowi NFZ, co stanowiło dodatkowe źródło dochodu szpitala. Tymczasem od tego roku pacjenci zagraniczni zostali włączeni w ryczałt, który mimo tego pozostał na niezmienionym poziomie. I znowu zarabia Fundusz, który już nie płaci dodatkowo za tych pacjentów, ale mimo wszystko nakazuje szpitalowi sporządzać kalkulację kosztów rzeczywistych udzielonej pomocy medycznej i na tej podstawie ściąga od pacjentów należności za leczenie.
Chciałbym zapytać Pana Ministra:
- Dlaczego zmieniono, z niekorzyścią dla jednostek polskiej służby zdrowia, zasady finansowania leczenia pacjentów zagranicznych i dlaczego zarabia na tym Narodowy Fundusz Zdrowia, podczas gdy pieniądze te mogłyby trafiać do zadłużonych szpitali, a po wtóre - jaka jest szansa na odwrócenie tej sytuacji, która uderza również w polskich pacjentów?
- Dlaczego różnie traktuje się szpitale w różnych częściach kraju? Usługa we wspomnianym przeze mnie już szpitalu w Piekarach Śląskich jest wyceniana niżej, niż ta sama usługa wykonywana w Warszawie. Skąd się biorą różnice w wartościach jednostek kontraktowych i czy rząd zamierza wprowadzić zasadę równości w tym zakresie?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zbyszek Zaborowski
Katowice, dnia 7 kwietnia 2006 r.