Stosowane przez Państwową Inspekcję Handlową zasady kontroli jakości paliwa na stacjach paliw prowadzą w
Stosowane przez Państwową Inspekcję Handlową zasady kontroli jakości paliwa na stacjach paliw prowadzą w praktyce do istotnego naruszenia interesu ich właścicieli. Nakłada się na nich bardzo dotkliwe, niejednokrotnie doprowadzające do upadłości sankcje tylko za to, że mieli nieszczęście zakupić paliwo, co istotne, wraz z atestem, wprost od jego producenta, a to okazało się niezgodne z obowiązującymi normami.
W związku z tym, że z zakresu przedmiotowej kontroli wyłączeni są producenci paliw, prywatni przedsiębiorcy ponoszą wyłączną odpowiedzialność za jakość paliwa oferowanego klientom. Jednocześnie są oni pozbawieni jakichkolwiek środków obrony, nawet jeśli są w stanie wykazać - co jednak zdarza się bardzo rzadko - że paliwo, które oferowali w sprzedaży pochodziło wprost od producenta, a za jego niezgodność z odpowiednimi normami nie ponoszą winy. Podmiot odpowiedzialny za ten stan rzeczy, tj. rafineria, nie poniesie konsekwencji tego, że zaoferowała i sprzedała paliwo, które nigdy nie powinno zostać wyprodukowane.
W ten sposób niedbalstwo producentów paliw w Polsce prowadzi do tego, że prywatni przedsiębiorcy niesłusznie odpowiadają nie tylko przed Państwową Inspekcją Handlową, ale również przed Prezesem Urzędu Regulacji Energetyki. Nieświadomie oferują w sprzedaży paliwo niespełniające przepisanych prawem wymagań i naruszają warunki udzielonej im koncesji, a zatem mogą ponieść karę zgodnie z uregulowaniem art. 56 ust. 1 pkt 12 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne.
Porównując opisaną powyżej sytuację z zapisem art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej, stanowiącym, iż ˝Inspekcja jest wyspecjalizowanym organem kontroli powołanym do ochrony (...) interesów gospodarczych państwa˝, należy stwierdzić, że racjonalny ustawodawca ów ˝interes gospodarczy państwa˝ pojmuje dość osobliwie.
W związku z powyższym niezbędne jest podjęcie stosownych kroków, które mogłyby doprowadzić do zmiany obecnie obowiązującego stanu rzeczy, bowiem ten sankcjonuje zasadę nierównego traktowania podmiotów gospodarczych Wielu przedsiębiorców bezpośrednio doświadczyło konsekwencji wynikających z opisanej niespójności w zakresie regulacji prawnej odnoszącej się do sektora paliw płynnych.
Jako przykład pozwolę sobie podać sytuację jednego z podkarpackich przedsiębiorców. Na jednej z jego stacji paliw w 2005 r. przeprowadził kontrolę Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej. W jej toku pobrane zostały m.in. próbki benzyny uniwersalnej U-95. W wyniku badań przeprowadzonych na zlecenie Inspekcji okazało się, że benzyna uniwersalna U-95 nie spełnia przepisanych prawem wymagań jakościowych, a ściślej wobec obowiązującego obecnie prawa zgodnie z załącznikiem nr 1 do rozporządzenia ministra gospodarki i pracy z dnia 19 października 2005 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw ciekłych maksymalne dopuszczalne stężenie siarki jest wysokości 50 mg/kg, a wynosiło 94,5 mg/kg. Wówczas jedynym dostawcą paliwa, które stało się przedmiotem kontroli na stacji tego przedsiębiorcy była jedna z rafinerii. Podjęte przez ten podmiot działania, jak również przedstawione dowody ponad wszelką wątpliwość wykazały, iż zupełnie nieświadomie, w zaufaniu do atestu, który otrzymał od producenta przy zakupie paliwa, oferował on paliwo złej jakości.
Inspekcja Handlowa, odstępując od wymierzenia tej spółce kary, przychyliła się do przedstawionej argumentacji i uznała za udowodniony fakt, że to producent dopuścił się niedbalstwa produkcyjnego. Jednakże w stosunku do odpowiedzialnej za sprzedaż złej jakości paliwa rafinerii Inspekcja nie podjęła żadnych kroków.
Niestety, na udowodnieniu w toku postępowania kontrolnego, prowadzonego przez Inspekcję Handlową, braku winy tej spółki w oferowaniu paliwa niezgodnego z przepisami sprawa się nie zakończyła. Obecnie postępowanie wyjaśniające w sprawie przedmiotowej kontroli przeprowadzonej w 2005 r. i przekroczenia dopuszczalnego stężenia siarki w benzynie uniwersalnej U-95 prowadzi Prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Spółka ta złożyła już w tej sprawie stosowne wyjaśnienia i przedłożyła odpowiednie dokumenty. Kara pieniężna, jaką nałożyć może na nią Prezes URE za nieświadome nieprzestrzeganie obowiązków wynikających z koncesji poprzez oferowanie paliwa złej jakości, zgodnie z art. 56 ust. 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne, wynosić może aż do 15% przychodu wynikającego z działalności koncesjonowanej, osiągniętego w poprzednim roku podatkowym.
Mając na uwadze powyższe, zwracam się do Pana Premiera, w dobrze pojętym interesie gospodarczym państwa oraz całego prywatnego sektora paliwowego w Polsce, z prośbą o podjęcie stosownych działań zmierzających do rozwiązania przedstawionego przeze mnie problemu. Dalsze stosowanie tego rodzaju zasad działalności kontrolnej i nakładanie bez umiaru, i co gorsza, niesprawiedliwie, przez Inspekcję Handlową i Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki kar pieniężnych może doprowadzić prywatnych właścicieli stacji paliw w Polsce do upadłości.
Wyrażam przekonanie, że zamiast przeciwdziałać nieuczciwym praktykom i stać na straży owej zdrowej i jak najbardziej potrzebnej konkurencji, jak na ironię doprowadza się do jej zupełnego i trwałego zniszczenia. W moim przekonaniu, kontrola jakości paliwa oferowanego na rynku powinna mieć na celu ochronę konsumentów przed nabywaniem paliwa niespełniającego wymaganych norm. Winna ona również uwzględniać interes handlowców. W żadnym razie nie powinna sprowadzać się do wyniszczania prywatnych właścicieli stacji paliw w Polsce.
Biorąc pod uwagę powyższe, proszę Pana Ministra o udzielenie odpowiedzi na niżej wymienione pytania:
1. Czy Rada Ministrów planuje wprowadzenie nowych mechanizmów kontrolnych, zapewniających możliwość kontroli przez Państwową Inspekcję Handlową jakości paliwa oferowanego przez rafinerie?
2. Czy w świetle obowiązujących przepisów istnieje możliwość zwolnienia się przez przedsiębiorcę od odpowiedzialności z tytułu niewłaściwej jakości paliwa sprzedawanego przez niego na stacjach benzynowych, gdy wykaże on, że nabył je bezpośrednio od producenta, na co posiada odpowiedni atest?
3. Czy obecnie jakikolwiek państwowy organ kontrolny przeprowadza kontrolę jakości paliwa sprzedawanego przedsiębiorcom przez rafinerie?
Oczekując odpowiedzi Pana Premiera na przedstawione pytania, pozostaję z wyrazami szacunku.
Poseł Jan Bury
Rzeszów, dnia 30 marca 2006 r.