Interpelacje Poselskie

1989 - 2005

   Szanowny Panie Premierze! Jak donosi prasa, ta sama ustawa, która nakazuje urzędnikom oszczędne wydawanie

   Szanowny Panie Premierze! Jak donosi prasa, ta sama ustawa, która nakazuje urzędnikom oszczędne wydawanie publicznych pieniędzy, w praktyce im to uniemożliwia. Nie pozwala bowiem zawrzeć umowy na dłuższy okres. Ustawa o finansach publicznych w art. 35 nakazuje wydawać pieniądze publiczne ˝w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów˝. Firmy dostarczające np. paliwo opałowe lub gaz oferują korzystniejsze ceny, jeśli umowa jest zawierana na dłuższy okres. Niestety, przepisy o finansach publicznych uniemożliwiają to gminom czy powiatom. Można jedynie podpisać umowę na rok, a wtedy cena jest wyższa. Problem w niekonsekwentnych przepisach.

   Art. 35 ustawy o finansach publicznych nakazuje zawierać umowy z wykonawcami na zasadach określonych w prawie zamówień publicznych. A to pozwala na umowy nawet dłuższe niż 4 lata (w niektórych sytuacjach nawet na czas nieoznaczony). Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku i nic nie stoi na przeszkodzie, aby gminy i powiaty podpisywały umowy na dłuższy okres. Niestety, po szczegółowej analizie przepisów o finansach publicznych sytuacja przestaje być tak klarowna. Zgodnie z art. 138 dokonywanie wydatków ˝następuje w granicach kwot określonych w planie finansowym˝. Plan finansowy obejmuje plan dochodów i wydatków w danym roku budżetowym. A to oznacza, że można jedynie zawrzeć umowę na rok.

   Ta sama zasada jest jeszcze raz powtórzona w art. 193 ustawy, który mówi, że kierownik jednostki budżetowej samorządu terytorialnego może zaciągać zobowiązania do wysokości kwot wydatków określonych w zatwierdzonym planie finansowym. Ustawodawca przewidział wyjątek od tej reguły. Mówi o nim art. 184 ust. 1 pkt 10b ustawy o finansach publicznych. Pozwala w uchwale budżetowej zawrzeć upoważnienie dla zarządu jednostki samorządu terytorialnego do zaciągania zobowiązań wykraczających poza rok budżetowy. Może to nastąpić ˝z tytułu umów, których realizacja w roku następnym jest niezbędna dla zapewnienia ciągłości działania jednostki i termin zapłaty upływa w roku następnym˝. Zdaniem wielu prawników nie załatwia to jednak sprawy. Pozwala bowiem jedynie na wydłużenie okresu obowiązywania umowy do następnego roku.

   Wiele gmin i powiatów, choć również dostrzegają niekonsekwencję przepisów, zawiera umowy na czas dopuszczalny w prawie zamówień publicznych. Wiele regionalnych izb obrachunkowych nie zgadza się jednak z taką interpretacją. A wówczas urzędnikowi grozi postępowanie za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Przyjmując niekorzystną dla samorządowców interpretację przepisów, nie wolno zawierać umów na okres dłuższy niż rok (ewentualnie dwa lata), a to oznacza, że przepisy prawa zamówień publicznych, które to umożliwiają, są martwe. Co więcej, nowelizacja tej ustawy (obowiązuje od 25 maja) przewidziała szereg nowych instrumentów związanych z długofalowym udzielaniem zamówień publicznych. Zamawiającym wolno zawrzeć umowę ramową lub skorzystać z dynamicznego systemu zakupów. Ich stosowanie również jednak pozostaje pod znakiem zapytania, skoro urzędnicy samorządowi mają ręce związane ustawą o finansach publicznych.

   Wobec powyższego pytam Pana Premiera:

   1. Czy prawdą jest, że ta sama ustawa, która nakazuje urzędnikom oszczędne wydawanie publicznych pieniędzy, w praktyce im to uniemożliwia?

   2. Czy rząd dostrzega niekosekwencje w przepisach ustawy o finansach publicznych?

   3. Czy rząd przewiduje nowelizację ustawy pod kątem zniwelowania niekonsekwencji w tejże ustawie?

   Poseł Anna Sobecka

   Toruń, dnia 2 czerwca 2006 r.

weather risk | gry | Sport, informacje sportowe, linki | bingo online | zabawki edukacyjne sety trance Johan Gielen biografia Komputery Komputery Rolety Poznań Tusze i tonerki tanio David Guetta David Guetta Kredyty Mieszkaniowe kadry Aktywny wypoczynek zlewozmywaki sklep komputerowy osobiste konto internetowe