Szanowny Panie Ministrze! Dysleksja to problem szerszy niż tylko dysgrafia, dysortografia czy dyskalkulia, a
Szanowny Panie Ministrze! Dysleksja to problem szerszy niż tylko dysgrafia, dysortografia czy dyskalkulia, a do takiego wąskiego rozumienia specyficznych trudności w uczeniu się sprowadza problem dysleksji Minister Edukacji w swoich rozporządzeniach (z dnia 7 września 2004 r. oraz 24 października 2005 r.).
Samo słowo ˝dysfunkcja˝ wskazuje na pewne ograniczenie, które utrudnia (a jeśli występuje w dużym nasileniu, to nawet uniemożliwia) uczniowi sprostanie niektórym zadaniom.
Centralna Komisja Egzaminacyjna w oparciu o rozporządzenie Ministra Edukacji wydaje zalecenia odnośnie do dostosowania warunków egzaminów maturalnych. Warunki te są dopracowane dla uczniów niedosłyszących, niedowidzących, z chorobami przewlekłymi itd. Niestety nie są dostosowane do potrzeb uczniów dyslektycznych. Cieszą się przywilejami uczniowie podczas egzaminów gimnazjalnych, ale maturzyści już nie.
Rodzą się więc pytania:
- Czy zrezygnowanie z wydłużonego czasu pracy dla maturzystów dyslektyków nie stanowi naruszenia ich prawa do respektowania przez Ministra Edukacji i Centralną Komisję Egzaminacyjną zaleceń wydanych przez specjalistów, a zagwarantowanych w ustawie o systemie oświaty (art. 22 § 2 ust. 4 lit. c - minister określa warunki i sposób oceniania, klasyfikowania, promowania uczniów oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów z uwzględnieniem dostosowania wymagań edukacyjnych do indywidualnych potrzeb psychofizycznych i edukacyjnych ucznia)?
- Czy Minister Edukacji zamierza uregulować tę kwestię w rozporządzeniach dotyczących kolejnych egzaminów maturalnych?
Z poważaniem
Posłanki Urszula Augustyn,
Danuta Jazłowiecka, Izabela Katarzyna Mrzygłocka, Beata Dorota Sawicka i Ewa Wolak
Warszawa, dnia 13 lipca 2006 r.