Szanowny Panie Ministrze! Postępowanie upadłościowe wobec spółki MTPiK skupia moją uwagę od dłuższego czasu,
Szanowny Panie Ministrze! Postępowanie upadłościowe wobec spółki MTPiK skupia moją uwagę od dłuższego czasu, gdyż w wyniku przestępczych działań kilkadziesiąt bydgoskich firm zostało pozbawionych zapłaty za swoją pracę i jedynie od sędziego komisarza zależy, czy uzyskają należne im pieniądze.
W czerwcu 2000 r. spółka MTPiK sprzedała za blisko 10,5 mln zł swoją nieruchomość i zapłaciła podatek od wzbogacenia w wysokości 2,3 mln zł. Następnie za ok. 3,5 mln zł nabyła nową nieruchomość i postanowiła ją gruntownie wyremontować. Pod koniec 2000 r. podpisała umowę na remont ze spółką TOM-EX-BUD, opiewającą na kwotę 5 mln zł. Spółka ta przekazała MTPiK faktury na rzekomo wykonane w 2000 r. roboty na kwotę ponad 2 mln zł pochodzące od nieistniejących firm. W wyniku tych fikcyjnych kosztów spółka MTPiK mogła ubiegać się o zwrot ˝nadpłaconego˝ podatku w kwocie ok. 1,9 mln zł. Urząd skarbowy po wielu zabiegach ze strony MTPiK wypłacił część (ok. 50%) zwrotu podatku, jednocześnie rozpoczęła się kontrola UKS w spółkach TOM-EX-BUD i MTPiK. Kontrola ujawniła i zabezpieczyła dokumenty potwierdzające, że właściciel spółki TOM-EX-BUD oraz jego pełnomocnik, a także właściciele MTPiK wystawili lub posłużyli się dokumentami poświadczającymi nieprawdę co do okoliczności mających istotne znaczenie prawne.
Na przełomie roku, a w zasadniczej mierze w styczniu 2001 r., TOM-EX-BUD podpisał większość umów z podwykonawcami na roboty, które zostały zafakturowane w 2000 r. Początkowo pełnomocnik spółki płacił wykonawcom i dostawcom materiałów ułamkowe kwoty, zapewniając jednocześnie, że wkrótce wszystkie należności ureguluje, później w ogóle przestał płacić. Po kilku miesiącach daremnego oczekiwania na zapłatę wielu podwykonawców wystąpiło na drogę sądową oraz powiadomiło prokuraturę o popełnieniu przestępstwa. W obawie przed wierzycielami TOM-EX-BUD podpisał fikcyjną umowę cesji wierzytelności na kwotę 4 mln zł (większość tej kwoty brała się ze sfałszowanych faktur) na rzecz spółki ADAM RESISTANCE. Prokuratura uporczywie umarzała postępowania i oddalała zażalenia złożone przez poszkodowanych.
W wyniku przestępczej działalności spółki TOM-EX-BUD zostało poszkodowanych ponad 40 firm, część z nich upadła z powodu nieotrzymania zapłaty za swoją pracę i materiały. Nie można w tym przypadku mówić o małej szkodliwości społecznej, gdyż każda z tych firm zatrudniała przynajmniej kilku pracowników, a wielu z nich było jedynymi żywicielami rodzin.
Dopiero wskutek moich interpelacji w 2004 r. (nr 6392 i 7246) prokuratura wznowiła postępowanie przeciwko właścicielowi i pełnomocnikowi spółki TOM-EX-BUD, zarządowi MTPiK oraz ADAM RESISTANCE, a w końcu skierowała do sądu akt oskarżenia. W grudniu 2005 r. zapadł prawomocny wyrok skazujący właściciela i pełnomocnika TOM-EX-BUD, dodam, że przyznali się oni do zarzucanych im czynów.
W tym czasie sędzia komisarz nadzorujący pracę syndyka masy upadłościowej MTPiK zatwierdził listę wierzycieli, na której znalazł się ADAM RESISTANCE, nie biorąc pod uwagę informacji, że wierzytelność tej firmy wzięła się z fałszerstwa, nie bacząc na wnioski prokuratury, upadłego, poszkodowanych, rady wierzycieli, którzy domagali się wpłaty kwoty należnej zdaniem syndyka ADAM RESISTANCE do depozytu sądowego do czasu wydania wyroku unieważniającego cesję, co umożliwi wypłatę zaległych wynagrodzeń kilkudziesięciu poszkodowanym firmom. Przecież prokuratura stwierdziła, a sąd prawomocnym wyrokiem to potwierdził, że przekazanie przez TOM-EX-BUD wierzytelności na rzecz ADAM RESISTANCE było przestępstwem.
Z poważaniem
Poseł Tomasz Markowski
Warszawa, dnia 31 stycznia 2006 r.